Modele aktywności w internecie

Joanna Szumowska cytuje ciekawy raport, który stara się podzielić amerykańskich internetów na segmenty. Korzysta przy tym z metafory drabiny uczestnictwa:

Wyniki nie sumują się do 100% Jak podają autorzy można być jednocześnie twórcą, ale np. nie uczestniczyć stronach social network (MySpace, grono). Zresztą podane procenty przy każdej kategorii uczestniczenia nie są tak ważne. Mogą być mylne z powodu złej metodologii badań (nieznanej mi) lub szybko się zdezaktualizować. Ciekawe, ważne i uniwersalne są za to kategorie uczestnictwa i sposób ich zhierarchizowania w postaci drabiny.

Krzysztof Urbanowicz pisze o regule „1/10/89″ – mówi ona, że na 100 internautów, 1 tworzy treść, 10 ją komentuje, lub ulepsza a pozostałych 89 tylko ogląda lub czyta.

Co to oznacza? Wielu komentuje to pesymistycznie. Nie mówiąc już o tym, że tą samą informację potrafią różne serwisy zinterpretować zupełnie odmiennie jak zauważa Antyweb. Ja podchodzę do tych danych bardzo optymistycznie. Przecież poprzednie wielkie media takie jak radio, telewizja czy gazety dawały straszliwie mniejsze możliwości do aktywnego w nich uczestnictwa, a w przypadku internetu mamy nie tylko to – możemy również tworzyć! Wszyscy mamy zmysł słuchu, ale tylko niewielka grupka wykorzystuje go na prawdę twórczo śpiewając (choćby czyjeś) piosenki. Upraszczam, ale tylko po to aby wyostrzyć.

Najzwyczajniejszy argument (a najmocniejszy chyba): tworzenie nie jest proste. Spójrzmy na ten proces poprzez blogowanie. Każdy bloger przekonuje się na własnej skórze jak trudne i czasochłonne to jest. Jeśli ma się pracę, dom i rodzinę bycie blogerem to już 3 etat! Tak więc powyższe dane to sukces sieci a nie jej porażka.

Ale chwileczkę! Tworzenie czy generowanie treści? Jak zwraca uwagę w komentarzu Konrad Trazyk…

problemem cały czas jest zdefiniowanie pojęcia „user generated content”; jeżeli uznamy, że to treści wygenerowane, a nie stworzone przez użytkowników (ja jestem zwolennikiem takiej definicji), to ogólny wolumen takich treści będzie się zwiększał za sprawą szybko rosnącego wachlarza narzędzi pozwalających na partycypację user-ów, a nie wymagających od nich tworzenia czegoś od podstaw; patrz jumpcut.com, eyespot.com, bubbleply.com itd.itp.

I całą prostotę konstrukcji kategorii uczestnictwa diabli wzięli ;) Oj, coś mi się wydaje, że to temat na nie jedną książkę.

Related Posts with Thumbnails
 
This entry was posted in internet and tagged , , . Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

More in internet (93 of 100 articles)