iZbieractwo

czytam i zbieram sobie

Archive for Maj, 2007


Mały świat, wielki świat

Znane jest nam wszystkim powiedzenie: Jaki ten świat jest mały! W naszych czasach doświadczamy, że kurczy się szczególnie mocno i szybko. Również (a może przede wszystkim) dzięki internetowi. Popatrzcie (dłużej niż minutę! ;) na Flickrvision – dodawane do Flickr zdjęcia pokazywane w czasie rzeczywistym na Google Maps. Czy to nie jest piękne? Jak na dłoni mamy całą planetę a na niej co parę sekund zdjęcia ludzi takich jak my, mimo wszystkich różnic. Ludzie spotykają się ze sobą, bawią, zwiedzają i wszystko to fotografują. Tak jak my. Czy to nie pokazuje, jak do siebie jesteśmy podobni? Choć mieszkamy na różnych kontynentach fotografujemy to samo piękno – piękno naszej planety. Mamy ją wspólną, mamy ją jedną. Od ogromnej większości jej mieszkańców dzieli nas doba lotu, lub parę minut na dojście maila.

To samo wrażenie bliskości z całym światem oraz jego piękna odczuwam patrząc na filmik Where the Hell is Matt?

Swoją drogą, zdobył on wielką popularność na YouTube zajmując drugie miejsce w konkursie YouTube Awards w kategorii najbardziej kreatywne.

Świat jest więc mały? Ziemia jest mała? Patrząc na Google Maps owszem. Otrzeźwienie przychodzi na oglądając filmik znaleziony przez Piotra Jaczewskiego:

Ziemia jest już dla nas mała, wszechświat nadal wielki:

(więcej…)

The Next Web Awards

Nie mam pojęcia czy The Next Web Awards to konkurs prestiżowy czy nie, czy warto w nim głosować, ale doszedlem do wniosku, że warto nie tylko wybrać, ale i opisać swoje decyzje – pokazują one w ciekawy sposób nasze myślenie o sieci i to co w niej się lubi bądź ceni. Zainspirowali mnie eskey (tu już się co prawda wypowiedziałem, ale teraz chce dłużej u siebie;) i ols, którzy popełnili podobne notki na swoich blogach. Oto kategorie:

Entertainment (Let me entertain you!) YouTube – to jedyny serwis w tej kategorii, którego naprawdę używam (a jest to ważne dla mnie w tym głosowaniu). Możliwość oglądania teledysków, piłkarskich goli czy animacji przedstawiającej następną misję NASA na Marsa oraz to, że możemy podzielić się tym z ludźmi na swoim blogu uważam za bezkonkurencyjne. Na tym blogu korzystam z tego nie tak często, ale na Plenetes o wiele częściej. Do tego jest to strona legenda – po niej już nic nie jest takie samo w internecie. Wiele osób w tej kategorii wybiera Last.Fm – może jestem dziwny, ale dla mnie muzyka nie jest tak ważna w życiu, lubię ją, ale przeszkadza mi w skupieniu, nauce, pisaniu. Taka moje wypaczenie. O popularności i ważności pomysłu YT świadczą przecież dziesiątki jego klonów, ale nawet tak dobre jak Metacafe/DailyMotion (na które również można było oddać głos) nie pobiją mistrza.

Company (One company, to rule them all... – czy Wy też widzicie podobieństwo do cytatu z Władcy Pierścieni? ;) Google - tak jak YT dostaje u mnie głos za to, że z niej korzystam i to przede wszystkim nie tylko z wyszukiwarki, ale GMail, Kalendarz, Picasa czy Dokumenty i Arkusze. Do tego dochodzi również zasługa historyczna – stworzenie wyszukiwarki wzorując się na sposobie wyznaczania prestiżu naukowego pisma czy badacza poprzez liczbę i jakość cytowań. W tej chwili zaczynam poznawać usługi Yahoo! – MyBlogLog i del.icio.us – tak więc w przyszłości i ta firma ma u mnie szanse, szczególnie wraz ze swą nową misją (Y! stawia na społeczności i umożliwianie ludziom kontaktu) ale jeszcze nie teraz.

Social (You and me) Twitter - oczywiście za nowatorstwo, stworzenie nowego sposobu komunikacji i za największą niespodziankę w tym roku. Używałem go tylko testowo.

(więcej…)

Digg

Intelektualne Zbieractwo w założeniu łączący dwa światy nie do końca się znające: socjologię i internet, a mi bliskie. Dla socjologa ten blog jest zbyt mało socjologiczny, dla internautów zapalonych… Zbyt przegadany lub szukający na siłę jakiś wyjaśnień?? Tak czy siak jest we mnie chęć popularyzacji obu tych dziedzin u osób, które jednego lub drugiego medium nie znają, bo to jest się po prostu opłaca – internauta nie będzie tak bezkrytycznie przyjmował wyników kolejnych sondaży, badań, raportów i do tego pozna wiele inspirujących myśli o społeczeństwie i cywilizacji w której żyjemy, a socjolog dostrzeże, jak wiele społeczności i ludzkiej aktywności przeniosło się do sieci. Chciałem więc napisać dobry post o diggu – ikonie web2.0 Szczególnie kiedy nastąpiła głośna sprawa kodu do płyt dvd. Może dobrze, że tego nie zrobiłem, bo świetnie wyręczył mnie Paweł Tkaczyk. Zacytuję więc tylko część definicyjną, a po resztę odsyłam do źródła.

Digg to jeden z symboli Web 2.0 — nowatorska witryna, w której sami użytkownicy decydują o tym, co jest wartościową informacją (oddając na nią swój głos, promują ją z poczekalni na stronę główną), a co nie zasługuje na uwagę. Pomysł łatwy do skopiowania (o czym świadczą niezliczone klony Digga w różnych krajach), jednak o sile serwisu stanowi społeczność, która go tworzy. To użytkownicy sami dbają o porządek na „swojej” witrynie, sami tworzą jej zawartość. Władza w ręce ludu — czyli Web 2.0 na całego. Użytkownicy tę władzę sobie cenią i ją szanują. Wbrew temu, czego można by oczekiwać, patologii (czyli np. próby wkupienia się na główną stronę Digg-a) jest bardzo mało…

Klony nie są złe

Męcząca czasami dyskusja, czy klony/kopie amerykańskich serwisów są dobre czy złe, została dobrze skomentowana przez Bartka Raciborskiego:

Ludzie, oszaleliście chyba nieco i nadużywacie słowa “kopia”. Czy na świecie jest miejsce na tylko jeden serwis sportowy, tylko jedną gazetę codzienną, itp itd? A każda inna gazeta to będzie kopia tej pierwszej, najpierwszej, pierwowzorowatej? O wredny The New York Times, o wredne londyńskie The Times, są po prostu nędznymi kopiami jakiejś gazety codziennej, którą ktoś kiedyś wymyślił. O wredne TVN i Polsat, które skopiowały pomysł TVP i ośmieliły się uruchomić TELEWIZJĘ!!! Lekkim obłędem mi to zaczyna trącić :)

Fiedzik myśli podobnie:

kiedyś o kopiowanie wszystkiego oskarżano Japonie, a teraz TOYOTA jest największym producentem samochodów(przecież Ford był pierwszy, reszta to “kopie”),a nie mówiąc nic o branży elektronicznej. Moim zdaniem to właśnie dzięki temu rozwija się cywilizacja, że ktoś kogoś podpatruje i stara się zrobić to po swojemu i lepiej.


  • Ostatnie komentarze

    • radek: Oczywiście :) Thx
    • olaf: Ostatni dzień sierpnia oczywiście :)
    • radek: @Mirek Bartołd – Nie lubię naciągania i „podkręcania” tematu. W mojej opinii było to tylko...
    • mirek.bartold: Radku, mam wrażenie, że zrobiłeś ten wpis z lekkim wyrzutem sumienia, na zasadzie: „muszę...
    • Arek: Spotkałem się kiedyś z bardzo podobną praktyką innej taniej linii lotniczej :)