Mutacje twittera
Od czasu mojego wpisu o twitterze trochę się zmieniło: powstały 4 nowe polskie klony i jedna świnia. Za granicą dwa wielkie serwisy społecznościowe wyewoluowały w sobie twittera, następują też mutacje. Ale po kolei.
PL:
- Robisz.pl – klonuje wiernie pierwowzór. Niczym się dla mnie nie wyróżnia. „Na dorobku”.
- Corobi.pl – patrz wyżej.
- Statusy na Spinaczu – dodanie funkcji twittera do serwisu społecznościowego spinacz.pl – to strona niszowa, w porównaniu do grono.net „tylko” 7tys. użytkowników, ale myślę, że o wiele bardziej świadomych i wyrobionych internetowo niż masy dodające fotki na gronie. Start twittera z siedmiotysięczną społecznością bazową może doprowadzić do upowszechnienia się tego sposobu komunikacji ze znajomymi, ale czy spopularyzuje spinacza? Raczej nie.
- Liveblog na streemo.pl – wreszcie oryginalna nazwa dla klona twittera! Tak jak spinacz, tak streemo (wierny klon MySpace) dodaje funkcjonalności twittera do swego serwisu. Oryginalna jest nie tylko nazwa samego klona, np. widget informujący o naszych kolejnych wpisach na liveblogu, który możemy umieścić na zewnętrznej stronie, np. naszej domowej, to… wlepka. Można oryginalnie? Można. Ciekawą funkcją jest również to, że każda twoja aktywność na streemo (np. dodanie komentarza lub ocena jakiegoś zdjęcia innego użytkownika) jest automatycznie dodawana/opisywana na liveblogu, dzięki czemu nasi przyjaciele mogą zobaczyć jaki śmieszny filmik ostatnio obejrzeliśmy i czy nam się podobał. Osobiście wolałbym mieć możliwość wyłączenia tej funkcji ale myślę, że ludziom może się to spodobać. Podsumowując – tylko streemo zrobiło na mnie wrażenie.
A teraz zapowiadana świnia czyli… Blimp na gronie – po prostu statusy jak w gg, możliwe do dodania w twoim gronowym profilu. Można je dodawać również smsem. I to koniec. Zero zapisywania poprzednich wpisów. Nazywa to się Blimp i w oczywisty sposób przypomina blip.pl Marcina Jagodzińskiego, który jeszcze nie wystartował. Pełna relacja u Artura (tu i tu). Ręce opadają i nie chce mi się o tym pisać, ale trzeba. Nie rozumiem zupełnie po co gronu ściąganie takiej nazwy? Nazwali by to gronoStatusami, gronoStajem, gronoSupeCośTam i też by się to przyjęło! To nie, tylko musieli „koledze zabrać zabawkę”. Jedyne sensowne wyjaśnienie ich decyzji to chęć wyprzedzającego uderzenia na głównego konkurenta. Ale ludzie! Grono ma milion użytkowników a blip żadnego, bo jeszcze nie wystartował i nie stoi za nim jakakolwiek grupa kapitałowa. To jakiś surrealizm. Wiem, że tak sie robi nie tylko w internecie i nie tylko w Polsce, ale to konkretne wydarzenie nie ma sensu zupełnie.
Czy jest możliwy jednak taki zwrot wydarzeń:
Dlaczego nie uznać, że ten kanibalizm nazw będzie w rzeczywistości symbiozą? Czy Szanowni Gronowicze nie będą mieli ułatwionej percepcji nazwy i funkcjonalności BLIPa.PL?
Jak pisze Adam Zygadlewicz? Jest to karkołomne i mało prawdopodobne, ale kto wie?
Zagranica:
Tą samą droga co streemo i spinacz poszły dwa społecznościowe giganty: facebook i bebo – w ramach swych serwisów dodały funkcjonalności twittera. Pomysł prosty, oczywisty i moim zdaniem jak najbardziej zasadny. Tworzenie kolejnych klonów ma małe szanse na sukces, natomiast uruchomienie twittera w istniejącej już dużej społeczności szanse na sukces zwiększa. Szkoda, bo nie będziemy mieć nowych marek, ale racjonalność na tym skorzysta. Na marginesie: moim zdaniem nie ma sensu tworzyć kolejnych diggów, ale w ramach jakiegoś dużego serwisu tematycznego może się to sprawdzić jako alternatywny dział newsów.
Można też twittera mutować bardziej intensywnie, tak jak robi to serwis Meshly – skrzyżowanie twittera z diggiem. Czytamy o tym w Mashable. Zupełna egzotyka, samo logo mówi wiele o dziwaczności tego projektu, ale warto znać zakamarki internetowej ewolucji.
Mój komentarz?
W Polsce nie będzie szału samodzielnego klonu twittera jeśli nie zostanie on dobrze zewangelizowany (tak jak w USA o czym pisze Riddle w komentarzach). Rodzime serwisy społecznościowe włączą funkcjonalności twittera w swe trzewia i ta rewolucyjka rozejdzie się po kościach (grono, streemo, spinacz). Blip bez dobrej ewangelizacji i reklamy może dojść tylko do poziomu wykopu (1.05.2007 jest to 6399 użytkowników), czego mu nie życzę, ale w tej chwili tak to wygląda.
Już za rok twitter może być taką samą częścią serwisów społecznościowych jak dzisiaj:
- możliwość pisania bloga,
- dodawanie zdjęć lub filmów.
- społeczność twoich znajomych
- itd.
Na razie oprócz testów oryginału nie jestem zarejestrowany w żadnym klonie. Mimo, że tak obszernie twitterozamieszanie relacjonuję. Taka forma ekspresji jest chyba nie dla mnie, ale blipowi dam szansę. Otwarcie ma nastąpić w ciągu 2-3 tygodni.


Maj 5th, 2007 at 9:32 pm
Ja z grona już prawie zrezygnowałem, zawsze będę powtarzał, że grono było ciekawe kiedyś, jak miało małą ilość użytkowników, teraz chce podbić rynek, ale bardzo prawdopodobne, że już niedługo straci swą popularność. Według mnie taka jest kolej rzeczy, są jedynie rzadkie odstępstwa od tej reguły, ale wtedy po prostu dana marka wyrabia sobie uznanie powoli i rozsądnie, przez co ma szanse utrzymać się na rynku dziesiątki lat, z gronem tak nie będzie.
A co do pomysłu Twittera, to szczerze wątpię czy u nas to się przyjmie, siłą napędową takiego serwisu mogłyby być znane osoby, bo zwykłych śmiertelników zawsze interesuje to, co oni tam „na górze” robią, ale wątpię czy jakieś znaczące osoby publiczne zajęłyby się takimi rzeczami. U nas popularne jest stworzenie strony, czy bloga i pisanie od czasu do czasu, bo po co się wysilać, skoro nawet nie ma się pojęcia jak to wszystko działa.
Maj 7th, 2007 at 11:20 am
Dla dobra polskiego rynku internetowego (o ile coś takiego istnieje), dobrze by było aby grono.net rosło w siłę i stawało się dobrym serwisem. Aby nie było w tym wiadrze (internecie w PL) tylko parę grubych kamieni (portale). Niestety grono pozostawia wiele do życzenia. Co innego jednak mały serwis, taki jakim grono pamiętamy sprzed dwóch lat (wtedy otrzymałem zaproszenie), a co innego serwis z milionem użytkowników. Nie ma siły – będzie on ewoluował ku temu co lubią robić masy: wklejać własne fotki i oglądać je u innych. Tym samym, dla bardziej wyrobionych użytkowników internetu robi się to niesmaczne. Ale czy da się na to coś poradzić?
Maj 19th, 2007 at 3:37 pm
Klony nie są złe
Męcząca czasami dyskusja, czy klony/kopie amerykańskich serwisów są dobre czy złe, została dobrze skomentowana przez Bartka Raciborskiego:
Ludzie, oszaleliście chyba nieco i nadużywacie słowa “kopia”. Czy na świecie jest miejsce na tylk…
Czerwiec 5th, 2007 at 3:15 pm
Blip ‘em all
Od niedzieli mogę testować beta wersję blipa. Zaproszenia do testów wysłano do pierwszych 100 osób, które wpisały się na listę na stronie głównej blip.pl Kiedy następne osoby dostaną (lub dostały) – nie wiem. Mam za to jedno wolne zapros…