Specyfika internetowego rynku
Bartek Raciborski w dzisiejszym poście pisze o wielu rzeczach, ale ja wyłowiłem taki oto smakowity kąsek (pogrubienie moje) :
Rynek internetowy to jeden z dzisiejszych najbardziej dynamicznych rynków. (…) bariera dostępu użytkowników do usług prawie nie istnieje (jeśli mieszkasz w małej mieścinie w Sudetach wypad na wystawę fotografii w Gdańsku staje się sporą eskapadą, ale zdjęcia z Flickr możesz oglądać tak samo łatwo jak te z Fotka.pl), co pozwala łatwo i szybko pozyskać nowych użytkowników jeśli masz dobry produkt, ale równie łatwo i szybko ich stracić jeśli nie nadążasz za stale rozwijającą się konkurencją. Wszystko to sprawia, że większość nowych produktów w tym obszarze opiera swój sukces na innowacji.
Cytat ten bardzo trafnie oddaje specyfikę internetowego rynku, w którym w dużej mierze geografia nie istnieje (socjologowie mówią o tzw. śmierci geografii), a konkurencja dochodzi do takich rozmiarów, że mówi się już o hiperkonkurencji. Dla klientów to wspaniała sytuacja, dla firm… nieustanny stres, ale zyskujemy na tym wszyscy – internauci nowe, lepsze usługi, dzięki którym możemy lepiej komunikować się z innymi czy też oszczędzać czas. Korzysta z tego również gospodarka, która musi stawać się coraz bardziej wydajna, aby następował wzrost gospodarczy.

