Męcząca czasami dyskusja, czy klony/kopie amerykańskich serwisów są dobre czy złe, została dobrze skomentowana przez Bartka Raciborskiego:
Ludzie, oszaleliście chyba nieco i nadużywacie słowa “kopia”. Czy na świecie jest miejsce na tylko jeden serwis sportowy, tylko jedną gazetę codzienną, itp itd? A każda inna gazeta to będzie kopia tej pierwszej, najpierwszej, pierwowzorowatej? O wredny The New York Times, o wredne londyńskie The Times, są po prostu nędznymi kopiami jakiejś gazety codziennej, którą ktoś kiedyś wymyślił. O wredne TVN i Polsat, które skopiowały pomysł TVP i ośmieliły się uruchomić TELEWIZJĘ!!! Lekkim obłędem mi to zaczyna trącić :)
Fiedzik myśli podobnie:
kiedyś o kopiowanie wszystkiego oskarżano Japonie, a teraz TOYOTA jest największym producentem samochodów(przecież Ford był pierwszy, reszta to “kopie”),a nie mówiąc nic o branży elektronicznej. Moim zdaniem to właśnie dzięki temu rozwija się cywilizacja, że ktoś kogoś podpatruje i stara się zrobić to po swojemu i lepiej.
A w ogóle wynalezienie koła to było coś. A reszta tylko kopiuje i czerpie z tego wynalazku :p
ważne są słowa Fiedzika „ktoś kogoś podpatruje i stara się zrobić to po swojemu i lepiej”. Najgorsze jest to, że istnieje wiele kopii o identycznych funkcjach, bardzo zbliżonym wyglądzie, a nie wnoszących nic nowego. To jest niepokojące.
„Najgorsze jest to, że istnieje wiele kopii o identycznych funkcjach” – to tak zwane nasladownictwo wzorowe, kopiowanie bez żadnej inwencji twórczej. Oczywiście część tego przeobraża się i zmienia, mamy wtedy nie kopiowanie, a wzorowanie się na czyimś pomyśle czy produkcie. To jest raczej dopuszczalne, a powiedziałbym że wskazane.
Nie jestem zwolennikiem „odkrywania ameryki”, jeśli jest już znana technologia czy usługa to trzeba ją po prostu wykorzystać. Problem tylko taki, że nie każdy to umie zrobić dobrze.
Z drugiej strony problem nie tkwi tylko w samej mentalności, podstawową bolączką wszystkich jest kasa, a raczej jej brak. Mało kogo stać na badania czy testy, po prosty łatwiej i taniej jest kopiować. Z biegiem czasu i pozyskiwaniem kapitału firmy takie zaczynają się uniezależniać i same kreują trendy.
Dla mnie idealnym przykładem takiego postępowania było wprowadzanie produktów przez firmy koreańskie. Czy ktoś pamięta Gold Star? Beznadziejna elektronika, słabo wykonana i po prostu brzydka. A teraz? Samsung, LG, KIA, ich produktów nie powstydziło by się Sony czy VW.
Klony są złe.
Pingback: a-z Web