W 1980r. Alvin Toffler w książce pt. Trzecia fala wyróżnił w dziejach naszej cywilizacji trzy fale:
I fala – pojawiła się, kiedy nastąpiło przejście od zbieractwa, łowiectwa do rolnictwa i osiadłego trybu życia. Nastąpiło to około 10tys. lat temu. Odtąd najważniejszym zasobem stała się ziemia. Typ rodziny: wielopokoleniowa mieszkająca razem.
II fala – pojawia się wraz z rewolucją przemysłową około 300 lat temu. Symbolami drugiej fali są fabryki, taśma produkcyjna – masowa produkcja, masowa konsumpcja, społeczeństwo masowe i masowa komunikacja. Najważniejszym sektorem gospodarki jest przemysł. Typ rodziny: nuklearna – mężczyzna i kobieta oraz ich dzieci.
III fala – pierwsze jej objawy, mogliśmy zaobserwować w 1955r. w USA, wtedy po raz pierwszy liczba pracowników administracyjnych, umysłowych przekroczyła liczbę robotników przemysłowych. W cywilizacjach trzeciej fali największą wartość ma wiedza i informacja. Dominującym, zdecydowanie, sektorem gospodarki są usługi.
Oczywiście jest to niesamowicie skrótowy opis zjawisk, które Toffler klaruje na prawie 500 stronach (w Polskim nieocenzurowanym wydaniu), ale znajdę na pewno, jeszcze nie raz, czas i miejsce na tym blogu, aby sprawę trzech fal opisywać dokładniej i wnikliwiej, a do tej notki będę wielokrotnie linkował.
Muszę szczerze przyznać, że jestem gorącym zwolennikiem powyższej klasyfikacji. Zachwyciła mnie i powaliła. Z trudem cały czas wstaję ;) Jest genialna w swej prostocie. Na tyle ta idea mi się spodobała, że nie dostrzegam w niej wad, a to niedobrze. Może Wy mi pomożecie? Na świecie bowiem zdania o Tofflerze są bardzo podzielone. Wielu jest entuzjastów jego myśli, jak i wielu… Nie wiem czy krytyków, bo jak na razie z takową się nie spotkałem, ale wiele osób go ignoruje bądź traktuje z politowaniem, ponieważ nie jest on profesorem jakiejś akademickiej dziedziny, pisze za bardzo popularnonaukowo i zajmuje się jakąś szemraną futurologią.
Tofflera nie czytalem :D, ale też podoba mi się wyróżnienie trzech fal. Jest ono dobrą podstawą do myślenia o społeczeństwie informacyjnym / cywilizacji informacyjnej. Te dwa ostatnie pojęcia kładą właśnie nacisk na samą istotę powstania trzeciej fali – istnienie informacji, która staje się tak ważnym zasobem, że to od niego zależą losy gospodarek regionalnych, krajowych i światowych.
Odnośnie samej ‘trzeciej fali’ to chyba najlepiej odpowiada ona społeczeństwu postindustrialnemu opisanemu przez Daniela Bella.
aha, no i jeszcze warto dodać, że całość zjawisk, jakie obejmuje trzecia fala cechuje się tym, że informacja jest nie tylko zasobem, że w coraz większym stopniu staje się składnikiem produkowanych dóbr i usług (czym byłby komputer bez informacji?), a intensywne wykorzystywanie informacji przez każdego z nas staje się codziennością, zajmuje nam coraz więcej czasu.
ostatnio przyszło mi do głowy, odnośnie całej tej tematyki, jeszcze inne spojrzenie: epoka industrialna intensywnie wykorzystywała zasoby naturalne i pracę ludzkich mięśni, do tego stopnia, że zasoby naturalne zaczęły się nam niebezpiecznie kurczyć. W pewnym stopniu naturalne staje się, że dążenie do ciągłego rozwoju gospodarczego wymusiło przestawienie gospodarek na nowy rodzaj zasobu – informację. Tutaj zasoby stają się wręcz nieograniczone (informacje, usługi, wiedzę tworzymy sami), co drastycznie zwiększa możliwości dalszego wzrostu gospodarczego. Ot, taki mały ewolucjonizm.
Ja z Tofflera to przeczytałem w całości tylko „Budowę nowej cywilizacji”, która jest niewielkim objętościowo streszczeniem wszystkich dotychczasowych jego prac. Szczerze polecam tą książkę każdemu, jest idealna na początek – nie za droga i nie za gruba;) Problem może być ewentualny z jej dostaniem w księgarni niestety. Ja poluje na książki Tofflera na allegro i jest tego jak na lekarstwo. Najczęściej jest to Trzecia fala – wydanie z 1986r. ocenzurowane, bez kilku rozdziałów. Kiedyś wydawał Tofflera Zysk i S-ka, te edycje polecam, teraz wydaje go Kurpisz – drogo, w dużym formacie, z głupimi okładkami.
Co do Bella to na polski przetłumaczono chyba tylko jedną książkę, mało znany u nas to autor, ja sam znam go tylko z opracowań. Teraz o postindustrialiźmie pisze wielu autorów, np. Anthony Giddens lub Zygmunt Bauman, który nazywa nasze czasy płynną ponowoczesnością. Ale ci wymienieni trzej wielcy i uznani socjologowie nie wymyślili tak trafnej metafory kilku przejść cywilizacyjnych w ciągu całej historii ludzkiej cywilizacji. Zdołali opisać tylko przejście od industrializmu do cywilizacji informacyjnej. Kto jest więc bardziej przenikliwym obserwatorem?
Klasyfikacja bardzo prosta i dzięku temu przejrzysta ale być może nieco uproszczona.
Mnie ciekawi tutaj jednak co z tego wynika. jaka jest teza Tofflera (nie znam go jeszcze) i co chce on przez to udowodnić.
A cóż on takiego pisywał, że go ocenzurowano?
Jednej tezy Toffler nie miał nigdy ;) ale generalnie chodzi mu chyba przez całe życie o dwie rzeczy:
- zrozumieć teraźniejsze zmiany, obecny świat
- i dzięki tej wiedzy lepiej przygotować się do nadchodzącej przyszłości, spokojnie podchodzić do rzeczywistości, która nie jest chaotyczna lecz uporządkowana.
Co dokładnie ocenzurowano nie wiem, ale można się domyślić, że te partie książki, które nie zgadzały się z obowiązującą polityczną doktryną komunizmu. Głosił on przecież, że jest ostateczną formą rozwoju ustroju społecznego, bo Marks wynalazł prawa rządzące historią, a to przecież Toffler neguje. Ale to tylko moje domysły.
Do jakich konkretnych wniosków można dojść z analizy tych trzech fal niedługo w kolejnym poście. Stay tuned :)
Pingback: iZbieractwo