Kuba Filipowski znalazł takie oto cudeńko – komputer w stoliku by Microsoft:
Od razu skojarzyło mi się to z tym filmikiem prezentującym jak działa iPhone:
A potem z tym.
No dobrze, ale co to wszystko znaczy?
W pierwszej chwili, od razu, przychodzi zachwyt i WOW! Ale po chwili… No i co z tego? Na razie nic. Taki sprzęt jest i będzie drogi. Nawet maleństwo iPhone, który w Stanach wejdzie na rynek pod koniec czerwca, będzie można kupić tam za 499$ …To nie mało. Po kolejnym zastanowieniu przychodzi myśl, że jeszcze niedawno takie pudła królowały na naszych biurkach:

A coś takiego?

Teraz nie dość, że standardem jest LCD (a kiedyś było to takie drogie!) i myszka optyczna, to nadchodzi czas kiedy myszka z monitem się ładnie połączą. Nadchodzi czas dotykania ;) Jasne, że nie prędko; jasne, że nie do wszystkich zastosowań; jasne, że nie wszystkim może się to podobać.
Ktoś mądry (nie pamiętam w tej chwili kto) powiedział kiedyś, że wystarczająco zaawansowana technologia, dla istot niezaawansowanych technologicznie będzie wyglądać jak magia. Twórców technologii Surface czy iPhone’a nie dzieli od nas taka technologiczna przepaść, ale i tak wygląda to dla mnie jak magia :)
Trzeba unikać zgrzybienia (e… tam, stare; ee… drogie) i cieszyć się, że żyjemy w ciekawych czasach. Ja się cieszę, nawet jak nie mogę sobie pozwolić teraz na takie cuda. Czy taki Surface się upowszechni czy podzieli los Tablet PC? A może ta technologia wreszcie tchnie więcej życia w ten nie najgorszy, moim skromnym zdaniem, pomysł?
Ten mądry ktoś: Arhur C. Clarke
A mi się to kojarzy z prezentacjami ustawień piłkarzy w TVP prezentowanymi przez Jacka Gmocha.
A tak w ogóle to raz miałem okazję korzystać z ekranu dotykowego, choć nie było to tak ciekawe jak te filmiki to i tak było to ciekawe doświadczenie. Taki ekran stoi m.in. w salonie Plus GSM w Płocku, służy do przeglądania ofert telefonów i działa on na windowsie xp, bo widoczny był pasek start, zegarek, itp.
Ekran dotykowy – takie, gdzie nawiguje się, kilka za pomocą dotyku a nie kursora myszki to nie nowość. W wielu, na ogół właśnie publicznych, miejscach można je spotkać. Tutaj jednak dochodzi jeszcze bezprzewodowe przesyłanie zdjęć, zoom bieżąco nie tylko zdjęć ale i filmów. To jest krok dalej już. Wymaga o wiele wydajniejszego komputera.