Jak podzielić media

Ciekawy podział mediów zaproponował Dominik Kaznowski. Do tej pory mówiło się o starych mediach, czyli tym wszystkim co istniało do czasów internetu (tv, radio, gazety, czasopisma) oraz nowych mediach – tym wszystkim co z internetu się wykluło.

Obecnie coraz częściej wspomina się o następującym podziale:

  • Media tradycyjne (tv, gazety, radio, magazyny, portale) – centralna kontrola treści, jednokierunkowa komunikacja, regulacja rządowa (licencje nadawcze, ograniczenia prawne), ograniczone kanały komunikacji.
  • Media społeczne (blogi, citizen journalism, społeczności) – indywidualna kontrola treści, one-to-one, one-to-many, anytime, any place, any way.
  • Autometed media (Google News, Netvibes, Yahoo Pipes) – automatyczna agregacja i prezentacja informacji bez udziału człowieka, człowiek jest tylko na początku łańcucha tworzenia mechanizmu dostarczającego informacje.

Czyli rozbijamy media internetowe. Portal wędruje do tradycyjnych scentralizowanych mediów, a resztę zgrabnie dzielimy na te gdzie wytwarzanie treści jest zindywidualizowane, kontent wytwarzany oddolnie i dystrybuowany sieciowo oraz tam gdzie ów kontent jest tylko agregowany przez automaty. Podział prosty, przejrzysty i mówiący istotne rzeczy o obecnych mediach.

Related Posts with Thumbnails
 
This entry was posted in internet and tagged , , . Bookmark the permalink.

9 Responses to Jak podzielić media

  1. przemek says:

    Z tym pojęciem „nowe media” to bym uważał, ponieważ pierwotnie było ono używane do określenia tv satelitarnej, video itp., a więc czasów „przed internetowych”. Używanie terminu „nowe media” na określenie internetu może zostać uznane za nadużycie.

    Osobiście wolę termin „media społeczne”, ale to z kolei nie cały internet tylko pewne jego elementy (m.in te które podajesz w definicji).

  2. domino00 says:

    Dla ścisłości, to nie tylko moja koncepcja, taki pogląd coraz częściej jest prezentowany, zwłaszcza wśród osób zajmujących się mediami i zmianami w nich zachodzącymi, bezpośrednią inspiracją do tego tekstu była ostatnie konferencja o innowacjach w mediach z punktu widzenia dziennikarstwa i mediów w US, wkrótce wrzucę do siebie większą relację, bo tych materiałów jest ze 200 stron…

    Tak czy inaczej starałem się rozwinąć tą koncepcje mediów, choć moim zdaniem nie jest ona jeszcze pełna i doskonała.
    Mój udział w tej koncepcji to między innymi wrzucenie do kategorii tradycyjnych mediów portali czy serwisów internetowych (np. branżowych) , ponieważ tak naprawdę operują one w super tradycyjny sposób. Dorzuciłem także do koncepcji Netvibes i Yahoo Pipes, różnią się one koncepcyjnie od Google News, jednak wypełniają moim zdaniem definicję automated media, ponieważ równie istotna jak selekcja treści w mediach jest miejsce i sposób ich prezentacji.

  3. przemek says:

    @domino00:
    Mam dokładnie takie same przemyślnia: portale itp. to nic innego jak „stare media” w nowej odsłonie.

    Podoba mi się pomysł rozróżnienia „autometed media” od „social media”. Wydaje mi się, że próbując opisać teraz to co dzieje się w sieci, trzeba właśnie dokonywać podziałów w samym „internecie” (jak wyżej wspomniany). Z czasem pewnie pojawią się jeszcze nowe rodzaje.

  4. radoslaw says:

    Czyli pojęcie nowych mediów jest bardzo pojemne i zawsze automatycznie wchłania nowości.

    A zacytowałem ten podział bo również podobają mi się te rozróżnienia – nie patrzymy co jest internetowe czy nie, tylko na naturę tego medium, scentralizowaną, społecznościową czy agregacyjną.

    Czekamy na większą relację :)

  5. przemek says:

    Z tym pojęciem to zależy jak patrzeć. Literatura przedmiotu (Mrozowski, Goban-Klas) mówi, że „nowe media” to telewizja satelitarna itp. O internecie się wspomina, ale raczej w rozumieniu: „przedłużenia mass mediów”. Internet traktuje się tam jako całość, bez rozróżnienia np. na blogi i portale. I z tego powodu często pojawiają się nieporozumienia:
    Teoretyk X mówiąc o nowym mediach, może mieć na myśli np. rozwój tv satelitarnej, a dla nas „nowe media” to blogi, serwisy społecznościowe itp.

    Dlatego podział mediów „wewnątrz” internetu jest potrzebny, należy tylko pamiętać, że te media (social, automated) wykraczają poza internet jako taki. Są w telefonach komórkowych, przenośnych urządzeniach itp.

  6. Pingback: Intelektualne Zbieractwo

  7. domino00 says:

    Obecnie wydaje się już oczywistym, że sam kanał dostępu lub dystrybucji komunikatu mediowego to nie wszystko.

    Kolejny bardzo ciekawy element tej układanki wyczytałem w jednym z ostatnich wywiadów z CEO Google (Eric Schmidt).

    Pytany o ich plany w obszarze mobile, mówi, że to strategiczny kierunek ich rozwoju i że traktują telefon komórkowy jako narzędzie komunikacji one-to-one.

    Było to dla mnie o tyle odkrywcze co oczywiste.

    Jednak jeśli Google buduje swoje myślenie o tym produkcie na takiej bazie, to niewątpliwie przełoży się to także na media. Mobile jest w istocie kanałem one-to-one (z wyłączeniem telekonferencji). Chyba jedynym jakie znamy.,

  8. przemek says:

    Tylko czy rzeczywiście jest to one-to-one? Jeżeli za pomocą telefonu komórkowego mogę np. wejść na mój profil na Facebooku i komunikować się dzięki temu ze znajomymi, albo mogę umieszczać wpisy na blogu, czy też zdjęcia, to moim zdaniem to jest one-to-many.

  9. radoslaw says:

    Ja tego rozróżnienia na one-to-one i one-to-many nie chwytam. Przecież to jest wszystko płynne.

    Może Dominik wyjaśnisz to lepiej w swojej książce ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

More in internet (78 of 100 articles)