Filmik całkiem fajny i już nie nowy w sieci. Był kiedyś w antywebie, a teraz przypomniało go MediaCafe. Szkoda tylko, że jako czytnik promuje GReadera a nie wspomina o netvibes ;) Poza tym jest po angielsku, i nie wiem czy grupa docelowa – Ci, którzy nie wiedzą nic o rss – coś z tego zrozumie. Jeśli ktoś chciałby to zmienić i mógłby pomóc przetłumaczyć, to autorzy filmików do tego zachęcają. Dzięki dotsub.com możemy dodawać w dość łatwy sposób napisy do video, a w pleyerze są potem do wybory różne wersje językowe.
Wracając do samego filmu, bardzo ciekawe jest w nim opisanie relacji użytkownik – strona web poprzez strzałki. Przed RSS to my wchodziliśmy po kolei na ulubione strony, teraz to same strony przychodza do nas. Relacje się odwróciły.
Jeśli z RSS się bardzo oswoiłem i nie wyobrażam sobie bez tej technologii życia w sieci, to z wiki nie korzystam, oprócz Wikipedii ;) ale to się nie liczy :) Dlatego ten drugi film był dla mnie ciekawszy, również dlatego, że jak pisze twórca filmów, strony wiki są łatwe do użycia, ale trudne do opisania.
Netvibes nie jest czytnikiem RSS w dosłownym znaczeniu, jest narzędziem bardziej wielowymiarowym. Obsługa RSS stanowi tylko część możliwości (choć największą).
Mnie nie dziwi więc kojarzenie czytnik RSS GReader ;)
Panie, a co tu tłumaczyć?
@eskey
W sumie masz rację, GReader to czytnik rss w 100% a netvibes to o wielozadaniowy kombajn, ale czy zbyt często nie redukujemy go tylko do roli czytnika rss? Nawet ja, gorący fan netvibes? Oj, zgrzeszyłem i to ciężko! ;)
@Slavo
Ty i ja doskonale rozumiemy co tam jest powiedziane, ale uwierz mi, nie wszyscy znają angielski w takim stopniu aby zrozumieć wszystkie niuanse, a przecież do tych najmniej znających się „na komputerach” chcemy dotrzeć z taką wiedzą poprzez ten filmik.
Obejrzałam filmiki i czas wypróbować GReadera;-) Czytnik wbudowany w Operę czasem zawodzi. Oby GR się sprawdził;)
Pozdrawiam
Przez długi czas byłem zwolennikiem netvibes jako czytnika rss, w ubiegłym tygodniu znów zacząłem testować GReadera kiedy dowiedziałem się, że można w nim tagować poszczególne notki pojawiające sie na blogach – dla mnie to genialne rozwiązanie. Często ma się wrażenie, że gdzieś o czymś się czytało ale ciężko potem to znaleźć, teraz będzie to łatwiejsze. Mam też zwykle tematy na kilka następnych wpisów i dzięki GR nie muszę dodawać ciekawych postów do zakładek w przeglądarce. Na razie jednak do GR przeniosłem tylko 20 najważniejszych feedów, i nadal testuję.
Po pierwszym dniu przerzucenia się z czytnika wbudowanego w Operę na GReadera stwierdzam…..niebo a ziemia !!;) (autor bloga pewnie lubi to porównanie:D). No i gwiazdkowanie, tagowanie – świetna sprawa:)
Dlaczego lubię porównanie niebo a ziemia? :)
Miałam na myśli Twoje uwielbienie Układu Słonecznego;)
Pozdrowionka:)
Pingback: Archwium Blogów » Blog Archive » Delicje