Blog Day 2007
O co w tej akcji chodzi? W dużym skrócie…
BlogDay został stworzony w wierze, że blogerzy powinni mieć jeden taki dzień kiedy będą mogli poznać innych blogerów z innych krajów i innych kręgów zainteresowań. Tego dnia blogerzy polecają swoim czytelnikom inne blogi.
W założeniu każdy bloger ma polecić swoim gościom 5 nowych blogów. Tym sposobem każdy bloger będzie mógł, wędrując po linkach, odkryć nowe, nieznane dotychczas blogi.
Z chęcią przyłączam się do tej inicjatywy i polecam następujące blogi:
Popblog – na szczęście nie zajmuje się muzyką pop, a popkulturą czyli tym wszystkim w czym mniej lub bardziej jesteśmy zanurzeni. To takie popkulturowe zbieractwo ;) prowadzone przez Piotra Siudę – socjologa, doktoranta Instytutu Socjologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Zabrzmiało poważnie? Owszem, ale czy blog o popkulturze może być poważny? Nigdy w życiu!
UI Design - czyli blog o projektowaniu interfejsów, szlifowaniu usability i studiowaniu psychologii użytkownika stron www prowadzony przez Marka Kasperskiego. Zadziwia mnie ile się da wydobyć wiedzy z badań nad zachowaniem internautów.
@net – IMHO najbardziej niedoceniany blog typowo webdwazerowy w tematyce. A Przemek Komorowski pisze bardzo ciekawie okiem humanisty i socjologa (mgr w tym roku) zainteresowanego światem internetowego kodu. Szczególnie intryguje mnie temat otwartych internetowych sieci społecznych.
Po trzech daniach czas na dwa desery:
Ups! I znowu gafa! – Każdemu zdarza się strzelić w życiu gafę. Mnie – pomiędzy strzeleniem jednej a drugiej – zdarza się żyć! – pisze autorka bloga, który jest raczej w kategorii „od lat 18″ ;) Mój ulubiony post: Poranek kojota.
Diggnation – zdaję sobie sprawę, że to nie blog (w ścisłym tego słowa sensie) a wideo podcast, ale uważam, że jest wart umieszczenia go tutaj. O co chodzi? Co tydzień dwóch kolesi (jeden z nich, ten z laptopem Apple’a to Kevin Rose, współzałożyciel digg i pownce) siada przed kamerą ze swymi laptopami i w ciągu 40 min rozmawiają bardzo na luzie, sącząc piwko o najciekawszych linkach wykopanych w ciągu ostatniego tygodnia na diggu – stąd oczywiście nazwa. Omawiane linki są różne, czasami techniczne, a czasami zupełnie pojechane i rozrywkowe. Diggnation stał się już kultowy. Sprawiła to IMHO nie tyle treść programu, linki o których jest mowa, co osobowość prowadzących. To showmani pełną gębą w geekowym stylu. Ja wciągnąłem się i od ok. 100 odcinka oglądam program co tydzień. Może wam się nie spodobać, ale przynajmniej spróbujcie, dla mnie to niebanalna rozrywka. To doskonała również okazja do poszlifowania rozumienia ze słuchu prawdziwego kalifornijskiego angielskiego bo nie ma do tego programu napisów ;>


