Przekonaliście mnie

Przekonaliście mnie w komentarzach do postu Sokrates a web2.0, że blog jest subiektywnym bardzo medium i to bardzo dla niego dobrze. Ja cały czas starałem się jakoś podświadomie dążyć do jak największej obiektywności. Może dlatego, że gdzieś tam w środku czai się we mnie perfekcjonista, który chciałby wszystko dogłębnie, profesjonalnie przedstawić? Spychało mnie to ku blogowaniu ekspercko-obiektywnemu a takie jest mało możliwe, stąd to “Wiem, że nic nie wiem”, bo w takim modelu można właściwie tylko tyle powiedzieć. Nie czytam blogów osobistych, bo jakoś mnie one mało interesują, tylko te tematyczne (eksperckie) i jakoś mi się tak w głowie zaprogramowało, że takie blogi dążą (a przynajmniej powinny) do obiektywności, a przecież ich siłą jest właśnie subiektywność!

Tak czy siak zostawiam dążenie do obiektywności za sobą, a żegnam je słowami Marty Klimowicz z komentarzy:

nie wierzę w obiektywność, dla mnie skończyła się wraz z XIX wiekiem i niech na zawsze tam pozostanie. wolę, gdy ktoś jasno pisze, że to jego/jej zdanie i nie próbuje udawać, że przedstawia Rzeczywistość i Prawdę. bo tych nie ma. lub inaczej – jest ich tyle, ile ludzi (a może nawet jeszcze więcej?).

Mój przypadek nie jest chyba jednak odosobniony. Wiele osób moim zdaniem, świadomie lub podświadomie, domaga się od wszelkiego rodzaju mediów obiektywności właśnie. Daje temu zjawisku przykład Marta Klimowicz, w poście w którym dostrzega podobieństwo zarzutów wobec autobiografii i blogów:

stale zarzuca się blogom, a może i szerzej – sporej części tego, co ludzie umieszczają w sieci. wiecie, te uwagi, że w „świecie wirtualnym” nic nie wiadomo, każdy może napisać wszystko i udawać kogokolwiek; brakuje autorytetów i redakcji (a może i jeszcze lepiej, cenzorów), która dbałaby o to, co i komu wolno do sieci dodać.

Czyli brakuje obiektywności, stałości i pewności. Tylko nieliczni mają tak ukształtowane podejście do sprawy jak Marta:

nie interesują mnie “obiektywne” recenzje książek czy filmów. lubię ludzi, którzy mają własny gust i nie wstydzą się go, ani nie usiłują udawać, że ich gust jest jedynym słusznym. każdy ma swoją rację, niektóre mnie przekonują, inne nie, ale żadna z nich nie jest prawdą ostateczną. nie szukam na blogach wczuwania się w przeciętnego internautę/przeciętną internautkę, bo to mogę znaleźć gdziekolwiek indziej. na blogach szukam ciekawych i wyrazistych głosów

Taka wizja blogowania to blogowanie z charakterem, subiektywne, ostre i wyraziste. Tylko czy ludzie wiedzą, że obiektywność umarła w XIX w? Odnoszę wrażenie, że nie. To co subiektywne jest dla nich złe, mało wartościowe. Skoro blogi są subiektywne to ich ocena nie może być pozytywna. Z bogactwa blogowej subiektywności mogą więc korzystać najbardziej osoby takie jak Marta, które mają inny paradygmat kontaktu z informacją i kulturą – zdają sobie sprawę, że wszystko jest czyimś subiektywnym punktem widzenia i raz się z nim zgadzają a raz nie, tworząc z tego własne zdanie.

Jedni poszukują stałej, pewnej wiedzy czy informacji (choć przecież taka nie istnieje), której interpretować już nie trzeba, a drudzy wolą aby podać im pewną wiedzę razem z jej subiektywnym osądem a oni sami zdecydują w co ich przekonuje. Podobnie jest chyba z muzyką. Jedni szukają cały czas nowości, a drudzy chcą słuchać wciąż tą same melodie.

Related Posts with Thumbnails
 
This entry was posted in internet and tagged . Bookmark the permalink.

6 Responses to Przekonaliście mnie

  1. normalnie, czuję się jak jan kochanowski czy inny adam mickiewicz, tak mną pojechałeś ;).

  2. radoslaw says:

    Jakoś tak samo wyszło… trzeba się było nie mądrzyć w komentarzach ;)

  3. Alek says:

    Dodam tylko 2 grosze. Należy brać poprawkę na to o czym jest pisane. Kwestia sztuki z oczywistych powodów ma małą tolerancję na obiektywizm. Właściwie próba komentowania sztuki w sposób obiektywny szybko przeradza się w nudne flaki z olejem. Takie nudy będą generowane wszędzie gdzie z założenia może być wiele opcji rozumowania, przekonań, wiar, odczuć. Sztuka, polityka, filozofia, religia, a nawet większość nauk społecznych – te dziedziny opierają się przecież na nieprzerwanym sporze i trwającej dyskusji.

    Blogi eksperckie które Radku nadmieniasz, mogą być też o medycynie, albo o fizyce kwantowej. Tu już dużo bardziej ostrożnie podchodzi się do subiektywizmu. Aczkolwiek chyba generalnie to właśnie przekora i subiektywizm są znaczną częścią napędową w kulturze i nauce.

    subiektyw.com :-)

  4. fizyka też jest bardzo subiektywna. wszystko jest.

  5. gryba says:

    Większość ludzi potrzebuje już przetworzoną,gotową do konsumpcji papkę.
    Fajnie jest spotkać ludzi, którzy mają własne zdanie. Choć z taką cechą niezbyt łatwo funkcjonuje się w naszej rzeczywistości. Jednak śledząc naszą historię, kulturę – wyraźnie widzimy, że niepokorni są zaczynem postępu. Nie mylić terrorystów z niepokornymi…
    Pozdrawiam Was.

  6. radoslaw says:

    @ Alek – dobrze, ze napisałeś to w komentarzu bo… Taka listę zastrzeżeń trzeba by umieszczać prawie do każdego posta, a wiadomo, że się generalizuje i umieszczanie disclaimera w każdym wpisie byłoby nudne. Zgadzam się z Tobą zupełnie.

    @ Marta – Ja powiedziałbym że nawet fizyka jest subiektywna czyli w mówiąc jej językiem, jest względna.
    A wpis jest wybitnie martocentryczny jak teraz na niego sobie patrzę ;)

    @ Gryba – Dziękujemy ;) i zapraszamy do zabierania głosu w komentarzach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

More in internet (63 of 100 articles)