﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Ryzyko wg Ulricha Becka</title>
	<atom:link href="http://izbieractwo.pl/2007/09/22/ryzyko-wg-ulricha-becka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://izbieractwo.pl/2007/09/22/ryzyko-wg-ulricha-becka/</link>
	<description>Internet, idee, iOS i inne</description>
	<lastBuildDate>Wed, 09 May 2012 11:13:53 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: L'homme pressé</title>
		<link>http://izbieractwo.pl/2007/09/22/ryzyko-wg-ulricha-becka/comment-page-1/#comment-12013</link>
		<dc:creator>L'homme pressé</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Oct 2008 21:54:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://izbieractwo.pl/2007/09/22/ryzyko-wg-ulricha-becka/#comment-12013</guid>
		<description>To co tu jest zacytowane jest ułamkiem książki. Trudno o gorszy cytat, wzbudzający bardziej kliszowate inklinacje w dyskusji. To jest książka socjologiczna, która zajmuje się ludzkim położeniem, wynikającymi z tego postawami, dotyka społecznego statusu, nierówności, ról społecznych, indywidualizacji, standaryzacji i pozycji jednostki znajdującej sie pod wieloma róznymi presjami. Beck pisze m.in. o rolach kobiecych i męskich, współczesnym społeczeństiwe stanowym, o konieczności edukacji, która nie jest już zarazem czynnikiem prowadzacym do kontroli rozdziału dóbr w społeczeństwie, (np bez dyplomu nie ma mowy o żadnej karierze, ale dyplom nie daje niczego, ani dobrobytu ani profitów), czy też o unaukowieniu protestu przeciw nauce itd. itp. Wszystko to czego Polen AD 2008 doświadcza w sensie społecznym w całej okazalości. Słowem wiele różnych wątków. Ładuję tutaj nieskładnie i dość na chybił trafił, celowo zresztą, by podkreślić niewystarczalność sprowadzania wszystkiego do wspólmego mianownika wyjątkowości zagrożeń. Nie ma sensu nawet wspominać, o czymś, co  jest jednym z przykładów percepcji danego ryzyka i dla całości książki nie ma znaczenia, że Beck pisal to w latach 80tych. Znaczenie ma natomiast fakt, że przekład wyszedł w Polsce dopiero w 2004 roku. Pozdrawiam. Warto zajrzeć dużo dużo głębiej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To co tu jest zacytowane jest ułamkiem książki. Trudno o gorszy cytat, wzbudzający bardziej kliszowate inklinacje w dyskusji. To jest książka socjologiczna, która zajmuje się ludzkim położeniem, wynikającymi z tego postawami, dotyka społecznego statusu, nierówności, ról społecznych, indywidualizacji, standaryzacji i pozycji jednostki znajdującej sie pod wieloma róznymi presjami. Beck pisze m.in. o rolach kobiecych i męskich, współczesnym społeczeństiwe stanowym, o konieczności edukacji, która nie jest już zarazem czynnikiem prowadzacym do kontroli rozdziału dóbr w społeczeństwie, (np bez dyplomu nie ma mowy o żadnej karierze, ale dyplom nie daje niczego, ani dobrobytu ani profitów), czy też o unaukowieniu protestu przeciw nauce itd. itp. Wszystko to czego Polen AD 2008 doświadcza w sensie społecznym w całej okazalości. Słowem wiele różnych wątków. Ładuję tutaj nieskładnie i dość na chybił trafił, celowo zresztą, by podkreślić niewystarczalność sprowadzania wszystkiego do wspólmego mianownika wyjątkowości zagrożeń. Nie ma sensu nawet wspominać, o czymś, co  jest jednym z przykładów percepcji danego ryzyka i dla całości książki nie ma znaczenia, że Beck pisal to w latach 80tych. Znaczenie ma natomiast fakt, że przekład wyszedł w Polsce dopiero w 2004 roku. Pozdrawiam. Warto zajrzeć dużo dużo głębiej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: rafal</title>
		<link>http://izbieractwo.pl/2007/09/22/ryzyko-wg-ulricha-becka/comment-page-1/#comment-11908</link>
		<dc:creator>rafal</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Aug 2008 12:41:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://izbieractwo.pl/2007/09/22/ryzyko-wg-ulricha-becka/#comment-11908</guid>
		<description>Z perspektywy roku wydaje sie, ze powyzsza dyskusja dotyczy spraw oczywistych:
- nie ma watpliwosci ze dotychczasowe zrodla energii nam sie koncza (perspektywa 15, max 20 lat), 
- ze dotychczasowe zrodla energii (paliwa kopalne) sa bezposrednia przyczyna ocieplenia klimatu, 
- ze ocieplenie klimatu jest faktem (dzisiejsze wysilki dot CO2 moga wplynac na to co bedzie dopiero za 30-50 lat, to co bedzie za 10-20 juz zostalo przesadzone) 
- ze zmiany klimatu pociagaja za soba kolejne skutki 
- np zanikniecie sporej czesci gatunkow zwierzat i roslin na globie (perspektywa 30-50 lat; nasze wnuki nie beda juz znaly niektorych ze zwierzat ktore my znamy) 
- przesuniecie stref geograficznych w ktorych funkcjonowaly dotychczasowe uprawy rolnicze oraz przesuniecie stref wystepowania np chorob tropikalnych na polnoc (ameba w Polsce ? - alez tak); 
- przesuniecie stref geograficznych przyjaznych czlowiekowi (kraje srodziemnomorskie stania sie paskudnym miejscem, przestaniemy jezdzic tam na wakacje) oraz utrata czesci wybrzezy wraz z miastami portowymi (bye, bye holenderskie porty)
- zmiany demograficzne - w Europie 70% społeczenstwa nie bedzie biala (perspektywa 50 lat).

W pewnych srodowiskach w Europie juz sie nad tym nie dyskutuje bo to fakt i pewnik - mowie o risk managerach, zarzadzajacych ryzykiem korporacyjnym (wiecej na moim blogu tutaj: http://ryzyko.blox.pl). Dyskutuje sie nad tym, jak uratowac tylek naszym wnukom.

rafal
http://ryzyko.blox.pl</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z perspektywy roku wydaje sie, ze powyzsza dyskusja dotyczy spraw oczywistych:<br />
- nie ma watpliwosci ze dotychczasowe zrodla energii nam sie koncza (perspektywa 15, max 20 lat),<br />
- ze dotychczasowe zrodla energii (paliwa kopalne) sa bezposrednia przyczyna ocieplenia klimatu,<br />
- ze ocieplenie klimatu jest faktem (dzisiejsze wysilki dot CO2 moga wplynac na to co bedzie dopiero za 30-50 lat, to co bedzie za 10-20 juz zostalo przesadzone)<br />
- ze zmiany klimatu pociagaja za soba kolejne skutki<br />
- np zanikniecie sporej czesci gatunkow zwierzat i roslin na globie (perspektywa 30-50 lat; nasze wnuki nie beda juz znaly niektorych ze zwierzat ktore my znamy)<br />
- przesuniecie stref geograficznych w ktorych funkcjonowaly dotychczasowe uprawy rolnicze oraz przesuniecie stref wystepowania np chorob tropikalnych na polnoc (ameba w Polsce ? &#8211; alez tak);<br />
- przesuniecie stref geograficznych przyjaznych czlowiekowi (kraje srodziemnomorskie stania sie paskudnym miejscem, przestaniemy jezdzic tam na wakacje) oraz utrata czesci wybrzezy wraz z miastami portowymi (bye, bye holenderskie porty)<br />
- zmiany demograficzne &#8211; w Europie 70% społeczenstwa nie bedzie biala (perspektywa 50 lat).</p>
<p>W pewnych srodowiskach w Europie juz sie nad tym nie dyskutuje bo to fakt i pewnik &#8211; mowie o risk managerach, zarzadzajacych ryzykiem korporacyjnym (wiecej na moim blogu tutaj: <a href="http://ryzyko.blox.pl" rel="nofollow">http://ryzyko.blox.pl</a>). Dyskutuje sie nad tym, jak uratowac tylek naszym wnukom.</p>
<p>rafal<br />
<a href="http://ryzyko.blox.pl" rel="nofollow">http://ryzyko.blox.pl</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzysztof</title>
		<link>http://izbieractwo.pl/2007/09/22/ryzyko-wg-ulricha-becka/comment-page-1/#comment-1506</link>
		<dc:creator>Krzysztof</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Oct 2007 20:46:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://izbieractwo.pl/2007/09/22/ryzyko-wg-ulricha-becka/#comment-1506</guid>
		<description>Jednym z błędów naszej epoki jest poczucie wyjątkowości. Z tego dystansu też analizujemy nowe wyłaniające się ryzyka. 

Jednak z perspektywy społeczeństw czy dużych grób ludzi różne katastrofy środowiskowe, epidemie czy choćby trwający dłuższy czas głód były olbrzymimi zagrożeniami ich bezpośrednio dotykającymi. Przecież epidemie w dawnych czasach zabierały do grobu do 50% populacji. To absolutnie niewyobrażalne dla nas liczby. W porównaniu z tym nasze strachy to takie banie się na zapas.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jednym z błędów naszej epoki jest poczucie wyjątkowości. Z tego dystansu też analizujemy nowe wyłaniające się ryzyka. </p>
<p>Jednak z perspektywy społeczeństw czy dużych grób ludzi różne katastrofy środowiskowe, epidemie czy choćby trwający dłuższy czas głód były olbrzymimi zagrożeniami ich bezpośrednio dotykającymi. Przecież epidemie w dawnych czasach zabierały do grobu do 50% populacji. To absolutnie niewyobrażalne dla nas liczby. W porównaniu z tym nasze strachy to takie banie się na zapas.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: pwrzosin</title>
		<link>http://izbieractwo.pl/2007/09/22/ryzyko-wg-ulricha-becka/comment-page-1/#comment-1330</link>
		<dc:creator>pwrzosin</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Sep 2007 21:38:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://izbieractwo.pl/2007/09/22/ryzyko-wg-ulricha-becka/#comment-1330</guid>
		<description>AFAIR (bo nie pamiętam za dobrze) Beck rozróżniał ryzyka zewnętrzne i produkowane. Te zewnętrzne będą istniały zawsze, na koloniach pozaziemskich też (jeśli nie w większym stopniu). Problem w tym, że musimy wyzwolić się z poczucia zagrożenia i skupić na zrównoważonym rozwoju. Modernizacja musi być naprawdę refleksyjna a nie napędzana strachem. Zamiast programu kosmicznego ludzkość ma inne cele. 
Millenium Development Goals. Zostało jeszcze 6 lat... i jest słabo. http://www.un.org/millenniumgoals/pdf/mdg2007.pdf
Czy ludzkość dotrzyma obietnicy?
Jeśli przestanie się bawić w &quot;Wojnę z terrorem&quot; i inne bzdury to ciągle mamy szansę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>AFAIR (bo nie pamiętam za dobrze) Beck rozróżniał ryzyka zewnętrzne i produkowane. Te zewnętrzne będą istniały zawsze, na koloniach pozaziemskich też (jeśli nie w większym stopniu). Problem w tym, że musimy wyzwolić się z poczucia zagrożenia i skupić na zrównoważonym rozwoju. Modernizacja musi być naprawdę refleksyjna a nie napędzana strachem. Zamiast programu kosmicznego ludzkość ma inne cele.<br />
Millenium Development Goals. Zostało jeszcze 6 lat&#8230; i jest słabo. <a href="http://www.un.org/millenniumgoals/pdf/mdg2007.pdf" rel="nofollow">http://www.un.org/millenniumgoals/pdf/mdg2007.pdf</a><br />
Czy ludzkość dotrzyma obietnicy?<br />
Jeśli przestanie się bawić w &#8222;Wojnę z terrorem&#8221; i inne bzdury to ciągle mamy szansę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: radek</title>
		<link>http://izbieractwo.pl/2007/09/22/ryzyko-wg-ulricha-becka/comment-page-1/#comment-1329</link>
		<dc:creator>radek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Sep 2007 21:23:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://izbieractwo.pl/2007/09/22/ryzyko-wg-ulricha-becka/#comment-1329</guid>
		<description>&lt;b&gt;Poczucie&lt;/b&gt; zagrożenia może być sztucznie kreowane przez korporacje, media, polityków czy nas samych, ale zagrożenia o skali całej planety są jak najbardziej realne i &quot;obiektywne&quot;. Dinozaurom nikt nie wmawiał, że są zagrożone a i tak im się dostało. Ja do sprawy podchodzę jako do uniwersalnego zagrożenia całej cywilizacji, gatunku ludzkiego. Teraz, dwieście lat temu i za trzysta lat.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>Poczucie</b> zagrożenia może być sztucznie kreowane przez korporacje, media, polityków czy nas samych, ale zagrożenia o skali całej planety są jak najbardziej realne i &#8222;obiektywne&#8221;. Dinozaurom nikt nie wmawiał, że są zagrożone a i tak im się dostało. Ja do sprawy podchodzę jako do uniwersalnego zagrożenia całej cywilizacji, gatunku ludzkiego. Teraz, dwieście lat temu i za trzysta lat.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: pwrzosin</title>
		<link>http://izbieractwo.pl/2007/09/22/ryzyko-wg-ulricha-becka/comment-page-1/#comment-1328</link>
		<dc:creator>pwrzosin</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Sep 2007 20:57:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://izbieractwo.pl/2007/09/22/ryzyko-wg-ulricha-becka/#comment-1328</guid>
		<description>Poczucie zagrożenia jest sztucznie kształtowane przez korporacje i polityków. 
Produkcja nowych, często całkowicie fikcyjnych [por. ptasia grypa] ryzyk w społeczeństwach post/płynnie/radykalnie/nowoczesnych [nazwa zależy od ulubionego teoretyka] oraz ich &quot;minimalizowanie&quot; i &quot;zabezpieczanie&quot; przed nimi obywateli (o tym właśnie mówi teoria społeczeństwa ryzyka), to mniej lub bardziej świadome działania mające na celu rozszerzanie i utrzymywanie dominacji korporacji i neokonserwatywnych elit politycznych. Domninacji przy pomocy wiedzy/strachu zamiast cennego kapitału.

I oczywiście mój ulubiony filmik na temat:
http://www.naomiklein.org/shock-doctrine/short-film</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Poczucie zagrożenia jest sztucznie kształtowane przez korporacje i polityków.<br />
Produkcja nowych, często całkowicie fikcyjnych [por. ptasia grypa] ryzyk w społeczeństwach post/płynnie/radykalnie/nowoczesnych [nazwa zależy od ulubionego teoretyka] oraz ich &#8222;minimalizowanie&#8221; i &#8222;zabezpieczanie&#8221; przed nimi obywateli (o tym właśnie mówi teoria społeczeństwa ryzyka), to mniej lub bardziej świadome działania mające na celu rozszerzanie i utrzymywanie dominacji korporacji i neokonserwatywnych elit politycznych. Domninacji przy pomocy wiedzy/strachu zamiast cennego kapitału.</p>
<p>I oczywiście mój ulubiony filmik na temat:<br />
<a href="http://www.naomiklein.org/shock-doctrine/short-film" rel="nofollow">http://www.naomiklein.org/shock-doctrine/short-film</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

