Dwa światy, czyli dziennikarze i blogerzy
Dzisiaj odbyło się spotkanie blogerów z dziennikarzami. Nie byłem na całym, bo… Tak szczerze to mnie to średnio interesuje. Może jednak źle zrobiłem bo dyskusja (po prezentacji Mediafuna) była ciekawa, choć chaotyczna. Dlaczego? Imho z powodu niezrozumienia kilku rzeczy:
- Czym jest blog? Blog to pewnego rodzaju narzędzie umożliwiające publikacje własnych treści, które zawsze są bardzo subiektywne. Tylko i aż tyle. Dlatego lament, że blogi nie są obiektywne, że ciężko w nich znaleźć wiarygodną informację… To nie ten adres koleś. Drogi dziennikarzu, na blogu znajdziesz mnóstwo interesujących subiektywnych opinii. To jest siłą blogów. Jak kiedyś żaliłem się, że to moje pisanie tutaj nie ma większego sensu, skoro nic pewnego i obiektywnego napisać nie mogę, to daliście mi w komentarzach do zrozumienia, że obiektywność umarła już w XX w. a na blogach szukacie tego, co autor ma do powiedzenia na dany temat. Subiektywnie.
- Dziennikarz to nie jest święta profesjonalna krowa. Dziennikarzem jest i osoba pracująca w Gazecie Wyborczej, jak i w Świecie Seriali, czy też w Faktach i Mitach. Czego to powinno dziennikarza nauczyć? Ano tego, że są blogerzy i blogerzy, blogi i blogi. Tak samo jak są czasopisma o wędkowaniu, leśnictwie i polityce, tak również bloga można prowadzić na mniej lub bardziej poważne tematy, a nawet blogując na tematy poważne można robić to w sposób (mówiąc delikatnie) nieudolny. Pojęcia takie jak dziennikarz, bloger czy blogosfera są fajnymi pojęciami zbiorczymi ale niewiele z nich wynika, bo są zbyt ogólne. Blogi to narzędzie umożliwiające publikacje treści. Gazety (lub czasopisma) również. Ostatni banał: dobry amator (w tym przypadku bloger) może być lepszy od dobrego profesjonalisty (w tym przypadku dziennikarza).
- Fajnie by było gdyby dziennikarze czytali blogi i wiedzieli, że nie są to tylko pamiętniki nastolatek. Hmm… Fajnie by też było, gdyby nastolatki czytały poważne gazety takie jak Wyborcza… Fajnie by też było, gdyby wiedziano powszechnie, że komiksy i literatura science fiction nie jest tylko dla małych (czy też wyrośniętych) chłopców… Fajnie…
A na lepszą i dokładniejszą relację zapraszam do Marcina.


Grudzień 15th, 2007 at 5:57 pm
[...] z 2 powodów: #1. Napisał o tym Marcin i Irenka i co do zasady zgadzam się z ich wnioskami (o! Radek też napisał!), po #2. brak zrozumienia blogosfery – lub szerzej – sieci nie jest domeną tylko [...]
Grudzień 17th, 2007 at 3:01 pm
[...] Jagodziński, Izbieractwo, Zjadamy Reklamy, Long Way, Hanula i Hanula, Fotorelacja [...]
Grudzień 17th, 2007 at 3:05 pm
dla tych co nie byli, zamieściłem u siebie relację oraz nagrania audio z prezentacji
http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2007/12/17/dziennikarz-kontra-bloger/