Kompleksy narodów
W ostatnim numerze Polityki natknąłem się na artykuł Andrzeja Krawczyka „Aksamitny rozwód” opisujący podział Czechosłowacji na dwa odrębne państwa (w 15 rocznicę tego wydarzenia). Najbardziej zaciekawiły mnie w tym tekście wątki opisujące to co Czesi i Słowacy myślą o sobie nawzajem. To natychmiast przypomniało mi o Austriakach i Niemcach opisywanych przez Krzysztofa (na moje zamówienie zresztą ;) oraz o Litwinach, których sam mogłem troszkę poznać.
Dlaczego mnie to interesuje i tu o tym piszę? Żyjemy w nowoczesnym przecież świecie, a tyle w nas różnego rodzaju uprzedzeń, stereotypów, tudzież jakiś dziwnych historyczno-narodowych kompleksów. Do tych naszych polskich mogliśmy się przyzwyczaić i są one dla nas czymś normalnym. A o tych zagranicznych… Nie mamy pojęcia. Wydaje się, że inni na pewno nie mają swoich „piekiełek narodowych”…A jednak.
Czechy i Słowacja
W listopadzie 1989 r., kiedy dokonywała się w Czechosłowacji aksamitna rewolucja, zachodnia i wschodnia część kraju: Czechy (z Morawami) i Słowacja różniły się od siebie dość istotnie mentalnością, tradycjami i kulturą życia społecznego. (…) przeciętny Czech był przekonany, że za wypracowane w Czechach podatkowe pieniądze modernizuje się Słowację, a każdy bratysławski taksówkarz przekonywał, że to za słowackie pieniądze Czesi budują sobie w Pradze metro. (…) Uwierała także czeska tradycja postrzegania siebie jako misjonarzy, którzy wnoszą na Słowację cywilizację i pomagają Słowakom nabyć świadomość narodową. Czesi z kolei nie mogli pogodzić się ze słowacką niewdzięcznością za okazywaną pomoc modernizacyjną. (…)
Dla pełnego obrazu trzeba pamiętać także o tradycji współpracy Czechów i Słowaków z okresu odrodzenia narodowego w XIX w. Słowakom zagrożonym fizycznie madziaryzacją i roztopieniem się w państwie węgierskim „czechosłowakizm” dawał szanse na przetrwanie. Podobne znaczenie miał dla walczących z żywiołem niemieckim Czechów. Takie przesłanki legły u podstaw umowy zawartej przez emigracyjną reprezentację czeską i słowacką w maju 1918 r. w Pittsburgu w USA, co leżało u podwalin powstania w kilka miesięcy później Czechosłowacji.
