Mieliśmy dwa konkursy na blog roku (ziew) i wiele postów podsumowujących wydarzenia 2007 roku. Nie wypowiedziałem się w tej sprawie, więc… Lepiej późno niż wcale… Oświadczam zatem wszem i wobec, że Blogiem Roku 2007 w najważniejszej, głównej, najbardziej szanowanej i cenionej kategorii uznaję… werble… iZbieractwo.pl! No co? To prawda! Dla mnie osobiście był to najważniejszy blog poprzedniego roku :) Nie bez przyczyny.
W styczniu 2008 minął po cichu rok, od kiedy piszę tego bloga. Nie jestem szczególnie przywiązany do tej daty i rocznicy bo pierwsze teksty były pisane ciut wcześniej. Bieżące blogowanie zacząłem w marcu – kwietniu, a pisać o rocznicy, dla samej rocznicy IMO nie ma sensu. Zbierałem się również do zmiany wyglądu bloga, czasu jak na lekarstwo… Tak więc zamierzenia stały sie ciałem kodem i tekstem akurat 15 kwietnia 2008.
Nowy design bloga to wypadkowa mych życzeń i oczekiwań, dostępności spełniających te wyobrażenia darmowych skórek oraz umiejętności (i braku) przekształcania ich. Wybrałem theme MyApril Reloaded. (Autor jest Indonezyjczykiem. Świat jest mały.) Nowy look’n'feel zrywa zupełnie z poprzednim wyglądam bloga (może widać jedynie, że lubię pomarańczowy ;) ale jednocześnie jest powrotem do źródeł. Wygląd nie jest jeszcze dopracowany na 100%, wymaga kilku małych poprawek, ale o ogólną ocenę pokusić się można – podoba się Wam? :)
Podsumowanie? Blog trochę zboczył z przewidywanego kursu. Miał być bardziej różnorodny, więcej miało tu być nauk humanistycznych i ścisłych, szeroko pojętych mediów i Bóg wie czego …a wyszedł internet i web2.0 Dlaczego tak dużo było na tym blogu o sieci? Bo najłatwiej o niej sklecić parę zdań, a feedy puchną od mniej lub bardziej istotnych newsów. Postaram się wrócić do pierwotnych zamysłów bardziej, ale… Nie będę się tą wytyczną stresował za bardzo. Dziwne, że stosunkowo sporo (19 postów miało do tej pory taki tag) piszę o blogowaniu. Przecież to tylko forma publikacji treści. Najwidoczniej temat jest niewyczerpaną krynicą inspiracji i cóż tu począć? ;)
Kiedy spoglądam wstecz, widzę jak wiele ten blog zmienił w moim życiu, ale co kiedy i jak… To temat na długą i osobistą notkę, której to napisania nie wiem czy się podejmę. Może zachowam to dla siebie? Niezależnie od tego dziękuję wszystkim czytelnikom za miłe słowa i miłe czyny (komentarze i odwiedziny) względem iZbieractwa i niżej podpisanego autora.
Pozdrawiam serdecznie
Radek
* Wpis sponsorowany przez refleks szachisty ;)

Dziękuję za ten rok.
I mam nadzieję, że tych przemyśleń nie zachowasz tylko i wyłącznie dla siebie i uchylisz ich choć trochę :)
Powoli, nie jeden przez drugiego! ;)
A tak poważnie, to Tobie opowiem o tym na pewno, ale raczej w 4 oczy :)
No i mnie rozłaczyło jak pisałam komentarz… aha co to było? No, że fajnie się czyta, że pomogłeś mi w zrozumieniu pewnych spraw związanych z tym światem. I jako humanistka czekam na inne tematy.
I także ciekawa jestem co takiego zmieniło się w Twoim życiu?
Pozdrawiam :)
Zapomniałam co napisałam, a Twój blog pamietał mój pierwszy wpis więc oto jego fragment:
„W pierwszym odruchu chciałam wrócić, myśląc, że się pomyliłam. Fajny szablon, przejrzysty i jasny. No więc a propos podsumowania, całkiem fajnie Ci to wyszło. A Twoje niektóre posty pomogły mi osiągnąć wiedzę, której nie miałam (te moje durne pytania o sprawy proste, które dla mnie trudne).”
Gratuluję wytrwałości w blogowaniu i naprawdę udanego szablonu. Długo nad nim pracowałeś?
Oczywiście, że dla każdego z nas nasze własne blogi są najważniejsze. ;) To naturalne i podziwiam Twoją otwartość w ogłoszeniu tego faktu!!!
@ Krzysztof: Okazało się, że pracę nad tym szablonem można skrócić do paru godzin ;) – po wystawieniu go i napisaniu tego postu okazało się, że w Internet Explorer 6 widać stronę główną, ale na stronie wpisu widać tylko sidebar… Zainstalowałem bowiem pierwszą wersję szablonu, która miała ten bug. Musiałem ściągnąć wersję 1.3 i przyciąć ją znów do swych potrzeb. Bo żadnych gruntownych zmian ten szablon nie przeszedł. Zobacz sam pierwotną wersję: MyApril Reloaded Zmiany polegały na powycinaniu pewnych elementów, podmianie grafik, zmianie czcionek i ich wielkości, itp małych rzeczy :)
Moja otwartość w głoszeniu samouwielbienia własnego bloga podszyta jest sporą warstwą humoru więc… to się nie liczy ;)
@ wildrose661: Dzięki :) Cieszę się, że choć trochę pomogłem bo nie piszę zbyt jasno, próbując pogodzić ogień z wodą – pisanie dla bardziej i mniej zaawansowanych jednocześnie. Pozdrawiam