iZbieractwo

czytam i zbieram sobie

Archive for Maj, 2008


Genialnie prosty pomysł na promocję Firefoksa 3

Wielkimi krokami zbliża się premiera Firefoksa 3. Wszyscy zainteresowani dobrze o tym wiedzą i prędzej czy później ściągną najnowszą wersję przeglądarki. Jak jednak dotrzeć do tych średnio zainteresowanych, szarych użytkowników liska w wersji 2.0 lub nawet użytkowników Internet Explorera? Trzeba wywołać szum w mniejszych (blogi) lub większych mediach. Mozilla Foundation wymyśliła bicie rekordu Guinnessa w ściąganiu oprogramowania. Jakiego? Oczywiście Firefoksa 3. Kiedy? Tego jeszcze nie wiadomo. Na razie podajemy adres e-mail na który zostaniemy poinformowani o czasie akcji, a na mapie świata kolorkami zaznaczone są kraje z ilością deklaracji. Polska w Europie jest oczywiście w czołówce (w tej chwili 7799 deklaracji ściągnięcia firefoksa, daje nam drugie w Europie miejsce po Niemczech; sytuacja zmienia się dynamicznie, a obserwuję ją dziś od rana).

Prostota głupcze!

Pomysł genialnie prosty. Mozilli chodzi przecież o to aby jak najwięcej osób ściągnęło jej nową przeglądarkę, ale sucha informacja o tym zachęci do ściągnięcia tylko power userów. Co z resztą? Pomoc w biciu rekordu Guinnessa jest dziecinnie prosta, dosłownie każdy user jest w stanie włączyć się w akcję (do tego ludzie lubią bić rekordy Guinnessa z niezrozumiałych dla mnie powodów, ale tak jest) . Banały? Niekoniecznie. Jakże wielu akcjom, szczególnie tym społecznym, brakuje prostego chwytu, aby zaangażować ludzi. Musi to być coś więcej niż tylko wpisanie się na listę poparcia, a jednocześnie coś mniej niż przekazanie pieniędzy. Zbyt prosta akcja spowoduje, że ludzie o niej zapomną, nie wbije im się w pamięć, idea lub marka nie zostanie zapamiętana. Zbyt skomplikowana zniechęci do uczestnictwa. I trzecia istotna składowa takich akcji: przedsięwzięcie nie może być od czapy, musi przynieść małą, ale realną korzyść, rezultat, skutek dla tego, kto ją przeprowadza.

Czegoś takiego zabrakło akcji Linkujmy, choć oczywiście nie jest łatwo coś odpowiedniego wymyślić. Pytanie tylko, czy bez odpowiedniego magnesu, pomysłu na przyciągnięcie uwagi ludzi warto startować? Pytanie co wymyślić aby angażować ludzi w akcje non-profit, której efekty byłyby większe niż tylko deklaracje nurtuje mnie od jakiegoś czasu. Stąd dłuższy wywód na ten temat w tym poście i zapewne kolejne posty w przyszłości.

Firefox 3

Na Firefoksa w wersji trzeciej przesiadłem się dosłownie wczoraj. Nie jest to jeszcze wersja finalna tylko kandydat do ostatecznej wersji. Nie przesiadłem się wcześniej z jednego prostego powodu – twórcy ważnych dla mnie dodatków do liska nie dostosowali ich do tej wersji. To się właśnie zmieniło. Przeglądarka to narzędzie mojej codziennej pracy. Z żadnego innego programu (oprócz systemu operacyjnego) nie korzystam tak często i długo. Wielką zaletą liska jest ogrom dodatków niesamowicie ułatwiających pracę w i z internetem. Wyobrażam sobie pracę na IE 6, bez tych wszystkich udogodnień, ale na szczęście nie muszę. Firefoksa używam od… nie pamiętam kiedy, wydaje mi się, że niemal od zawsze. Czy wersja 3.0 to lepsza przeglądarka? Ten post to nie recenzja ;) a ja nie wyciskałem z Firefoksa jeszcze siódmych potów, ale tak na gorąco i na oko, odnoszę wrażenie że jest on jest szybszy od poprzedniej wersji. I o to chodzi.

Download Day - Polish

Tak jak Erwin, Kuba i Piotrek przyłączam się do akcji i Was do niej zachęcam! Napiszcie o tym lub wklejcie baner popierający akcje. Mozilla zachęca również do organizacji Firefox 3 Party – jest ktoś chętny? :)

Atak garścią linków #2

Od czasu do czasu mam ochotę polecić kilka dobrych i w miarę nowych blogów. Pierwszy i jak na razie ostatni raz miał miejsce w październiku. To w sumie dawno… To źle świadczy o jakości blogów czy o mych wygórowanych oczekiwaniach? Raczej o tym drugim, plus… Skończona jest ilość czasu na znajdowanie nowych blogów a potem czytanie oraz… wypełnianie ich treścią przez autorów.

Świat Inaczej – Maciej Kuźmicz pisze o zagranicy – ale dalekiej. Indie, Chiny, Brazylia, Bangladesz, Pakistan, Nepal i inne. Koncepcja jednego-dwóch silnych mocarstw i rosyjsko-amerykańska oś są dawno nieaktualne, świat stał się tak wielobiegunowy, że aż strach. Dlatego to, co dzieje się w Indiach, Chinach, Brazylii, Rosji, jest tak samo ważne jak to, co wydarza się w USA. Jeśli nie ważniejsze – bo mniej przewidywalne.

Makroskop – to najnowszy projekt Edwina Bendyka. W “Makroskopie” obserwować będę wszelakie zjawiska, wydarzenia, metody i pomysły odnoszące się do przyszłości, możliwości jej przewidywania, kształtowania, modyfikowania, etc.

ireporter – Mateusz pisze o dziennikarstwie obywatelskim, nowych mediach i sieciach społecznych. Jak dla mnie największe odkrycie w tej części tematycznej blogosfery, która mnie interesuje. Nie zawsze się z nim zgadzam ale pisze dojrzale i warto wysłuchać co ma do powiedzenia. Pojawił się znikąd, a jednym z pierwszych postów wyłowił temat, który via netto, podchwyciły media tradycyjne… Wow. Gratulacje!

Reklama od kuchni – czyli największe objawienie w kategorii graficznego bloga dla ludzi z branży od czasu kartonków ;) Świetny blog dla ludzi kumających choć troszkę klimat agencji reklamowych/interaktywnych.

A na deser 3 miniblogi:

Przemek – czasami poważnie, czasami nie, o necie oczywiście.

Szymon – inspirujący design i grafika.

Konrad – humor (zrozumiały) dla geeków.


  • Ostatnie komentarze

    • radek: Oczywiście :) Thx
    • olaf: Ostatni dzień sierpnia oczywiście :)
    • radek: @Mirek Bartołd – Nie lubię naciągania i „podkręcania” tematu. W mojej opinii było to tylko...
    • mirek.bartold: Radku, mam wrażenie, że zrobiłeś ten wpis z lekkim wyrzutem sumienia, na zasadzie: „muszę...
    • Arek: Spotkałem się kiedyś z bardzo podobną praktyką innej taniej linii lotniczej :)