Genialnie prosty pomysł na promocję Firefoksa 3
Wielkimi krokami zbliża się premiera Firefoksa 3. Wszyscy zainteresowani dobrze o tym wiedzą i prędzej czy później ściągną najnowszą wersję przeglądarki. Jak jednak dotrzeć do tych średnio zainteresowanych, szarych użytkowników liska w wersji 2.0 lub nawet użytkowników Internet Explorera? Trzeba wywołać szum w mniejszych (blogi) lub większych mediach. Mozilla Foundation wymyśliła bicie rekordu Guinnessa w ściąganiu oprogramowania. Jakiego? Oczywiście Firefoksa 3. Kiedy? Tego jeszcze nie wiadomo. Na razie podajemy adres e-mail na który zostaniemy poinformowani o czasie akcji, a na mapie świata kolorkami zaznaczone są kraje z ilością deklaracji. Polska w Europie jest oczywiście w czołówce (w tej chwili 7799 deklaracji ściągnięcia firefoksa, daje nam drugie w Europie miejsce po Niemczech; sytuacja zmienia się dynamicznie, a obserwuję ją dziś od rana).
Prostota głupcze!
Pomysł genialnie prosty. Mozilli chodzi przecież o to aby jak najwięcej osób ściągnęło jej nową przeglądarkę, ale sucha informacja o tym zachęci do ściągnięcia tylko power userów. Co z resztą? Pomoc w biciu rekordu Guinnessa jest dziecinnie prosta, dosłownie każdy user jest w stanie włączyć się w akcję (do tego ludzie lubią bić rekordy Guinnessa z niezrozumiałych dla mnie powodów, ale tak jest) . Banały? Niekoniecznie. Jakże wielu akcjom, szczególnie tym społecznym, brakuje prostego chwytu, aby zaangażować ludzi. Musi to być coś więcej niż tylko wpisanie się na listę poparcia, a jednocześnie coś mniej niż przekazanie pieniędzy. Zbyt prosta akcja spowoduje, że ludzie o niej zapomną, nie wbije im się w pamięć, idea lub marka nie zostanie zapamiętana. Zbyt skomplikowana zniechęci do uczestnictwa. I trzecia istotna składowa takich akcji: przedsięwzięcie nie może być od czapy, musi przynieść małą, ale realną korzyść, rezultat, skutek dla tego, kto ją przeprowadza.
Czegoś takiego zabrakło akcji Linkujmy, choć oczywiście nie jest łatwo coś odpowiedniego wymyślić. Pytanie tylko, czy bez odpowiedniego magnesu, pomysłu na przyciągnięcie uwagi ludzi warto startować? Pytanie co wymyślić aby angażować ludzi w akcje non-profit, której efekty byłyby większe niż tylko deklaracje nurtuje mnie od jakiegoś czasu. Stąd dłuższy wywód na ten temat w tym poście i zapewne kolejne posty w przyszłości.
Firefox 3
Na Firefoksa w wersji trzeciej przesiadłem się dosłownie wczoraj. Nie jest to jeszcze wersja finalna tylko kandydat do ostatecznej wersji. Nie przesiadłem się wcześniej z jednego prostego powodu – twórcy ważnych dla mnie dodatków do liska nie dostosowali ich do tej wersji. To się właśnie zmieniło. Przeglądarka to narzędzie mojej codziennej pracy. Z żadnego innego programu (oprócz systemu operacyjnego) nie korzystam tak często i długo. Wielką zaletą liska jest ogrom dodatków niesamowicie ułatwiających pracę w i z internetem. Wyobrażam sobie pracę na IE 6, bez tych wszystkich udogodnień, ale na szczęście nie muszę. Firefoksa używam od… nie pamiętam kiedy, wydaje mi się, że niemal od zawsze. Czy wersja 3.0 to lepsza przeglądarka? Ten post to nie recenzja ;) a ja nie wyciskałem z Firefoksa jeszcze siódmych potów, ale tak na gorąco i na oko, odnoszę wrażenie że jest on jest szybszy od poprzedniej wersji. I o to chodzi.
Tak jak Erwin, Kuba i Piotrek przyłączam się do akcji i Was do niej zachęcam! Napiszcie o tym lub wklejcie baner popierający akcje. Mozilla zachęca również do organizacji Firefox 3 Party – jest ktoś chętny? :)




Maj 29th, 2008 at 11:20 pm
wośp > świeczka dla papieża > flashmoby > zmień ten kraj, idź na wybory > zgaś światło na godzinę > ściągnij frajerfoksa > ??? (może “zagłosuj na tuska”??).
tak się tresuje bezwolne masy, młodzież każdą głupotę łyknie
loool
Maj 29th, 2008 at 11:45 pm
ols: przykro mi, ze tak to oceniasz. Twoj swiat musi byc pelen podejrzliwosci jesli wszystko to oceniasz tak cynicznie.
Na szczescie tak zle nie jest. Pracowalem przy WOSPie jako wolontariusz, pracowaem przy Mozilli, zapalilem swieczke za Papieza, chocem nie katolik, poszedlem na wybory, zgasilem swiatlo i sciagne firefoksa…
I mimo, ze w czesci tych akcji siedze od srodka, to nie zmienia to mojej w nie wiary. Od srodka wyglada to tak samo jak na zewnatrz. Grupa ludzi ktorzy chca zrobic cos fajnego i dobrego. Szkoda, ze tak latwo Ci przychodzi wysmiewanie. Pewnie wygodnie zalozyc, ze nic dobrego sie nie dzieje, wiec nie musisz sobie wyrzucac ze nic nie robisz, myle sie?
Maj 29th, 2008 at 11:47 pm
@ ols – dla mnie tresowanie bezwolnych mas ma miejsce w reklamie, w lansowaniu kiepskich marek i badziewnych produktów. Szczególnie jaskrawy przykład imho to promocja i popularność np. zespołu Ich Troje. Ale co jest złego w promocji dobrej przeglądarki internetowej? Nie mówię, że najlepszej czy jedynie słusznej. Wiem, że lubisz Operę i cieszy mnie to choć ja używam Firefoksa. Niech ludzie promują Operę czy Safari, bo to dobre przeglądarki. Wośp, idź na wybory… Co jest w tym złego? Owszem każdej z tych rzeczy/inicjatyw można przywalić, ale są one o wiele lepsze od innych spamów próbujących zwrócić naszą uwagę, czas, zaangażowanie, poparcie czy pieniądze.
Maj 30th, 2008 at 12:19 am
dla mnie tresowanie bezwolnych mas ma miejsce w reklamie, w lansowaniu kiepskich marek i badziewnych produktów. Szczególnie jaskrawy przykład imho to promocja i popularność np. zespołu Ich Troje.
–
różnisz się od tych mas jedynie wzorem konsumpcji. Twoja konsumpcja jest bardziej fancy (i sporo droższa, no ale jesteś z klasy średniej aspirującej w końcu) – zamiast Ich Troje Ornette Coleman, zamiast IE 6.0 nowy Firefoxe
mechanizm jest jednak zupełnie ten sam.
nie oceniaj, bo zostaniesz oceniony:).
a sama idea – bardzo fajna.
Maj 30th, 2008 at 12:53 am
@ radek zaleski – byliśmy, jesteśmy i będziemy oceniani, nie łudzę się, że tak nie jest. Jeszcze się jednak taki nie narodził, co by każdemu dogodził (przysłowia mądrością narodu) więc te oceny przyjmuję z odpowiednim dystansem.
Czy jednak akcja ściągania Firefoksa to konsumpcja? W pierwszej chwili na usta ciśnie się zdanie, że nie bo przecież jest to nie tylko darmowa przeglądarka, ale również open source. To ważne. Po chwili dochodzę jednak do zdania, że konsumować możemy również darmowe rzeczy. Ważny jest styl w jaki to robimy? I mnie od słuchacza Ich Troje różni tylko styl konsumpcji? Hm… To super. Nie widzę różnicy w konsumpcji Firefoksa od Opery czy Safari ale jest różnica w sprawie IE 6. Jest ta różnica imho na tyle istotna, że nie tylko się z nią nie kryję ale nawet ją podkreślam.
@ zbraniecki – imo świat jest na tyle dołujący czy też zły w sporej swej części, że ja wolę go raczej naprawiać niż pogrążać się w obojętności, czy nicości. Wolę więc podążać za takimi pasjonatami jak Ty. Wolę słuchać muzyki, która dodaje energii do działania.
A Olsa znam z reala już ponad pół roku i nadal jest dla mnie zagadką ;) W realu nie jest tak cyniczny (lub nie daje tego po sobie poznać) ba nawet powiedziałbym, że w wielu kwestiach jest entuzjastyczny.
Maj 30th, 2008 at 11:09 am
jesli zejdziemy na poziom zalozenia, ze marketing Caritasu, Czerwonego Krzyza czy Lekarzy bez granic jest tez marketingiem tak samo jak marketing Philipa Morrisa, to tak, macie racje… wszystko jest takie samo.
Ale jesli wrazliwosc pozwala wam dostrzec wszechswiat przestrzeni miedzy jednym a drugim, to mam nadzieje, ze takze roznica miedzy fundacja realizujaca cele statutowe we wspolczesnym swiecie bedzie sie dla was roznic od korporacji for-profit istniejacej w tym samym swiecie.
radku: tez mialem przyjemnosc spotkac sie z olsem kilka razy, i tez nie wydawal mi sie tak negatywnie nastawiony. Ale coz, ma prawo. Jest bardzo wiele osob, ktore odnajduja sie w dyskredytowaniu wszelkich inicjatyw, ktore nie sa nastawione na kase. Moze tacy ludzie nie lubia ideii, ze to moze tak dzialac.
Maj 30th, 2008 at 11:44 pm
[...] ten potok, od dwóch dni nie pracuję nad Verbatimem, tylko odpowiadam na różne, różniste komentarze, maile i posty zarzucające nam najgorsze intencje i motywy, bo Firefox 3 [...]
Czerwiec 5th, 2008 at 2:53 pm
A ja podchodzę do akcji sceptycznie (chociaż sam używam Firefoxa od długiego już czasu). Podejrzewam, że większość osób, które ściągną Firefoxa to obecni użytkownicy, więc co to zmieni?
Czerwiec 9th, 2008 at 11:30 pm
Próbowałem już wersje 3.0 Firefoxa. Produkt z pewnością udany, chociaż wiele nowości jest nieco schowanych i bez wczytania się nie sposób je znaleźć. Jednak prawdziwy problem to “Add-ons”. Jeszcze bardzo mało z nich funkcjonuje pod wersją 3.0. Przynajmniej te których ja używam.