iZbieractwo

czytam i zbieram sobie

Archive for Styczeń, 2009


Dlaczego blogger jest be?

Blogger logo

Jaka jest najlepsza lub najpopularniejsza platforma blogowa? Nie ma jednej dobre odpowiedzi, ale można znaleźć pewne wskaźniki. Webfan znalazł zestawienie jakiego silnika blogowego używa 100 najpopularniejszych blogów według rankingu Technorati.com, przygotowane przez blog Royal Pingdom.

Nie dziwi mnie, że aż 32 blogi z Top100 Technorati używają WordPressa – to bardzo dobra i elastyczna platforma, cały czas prężnie rozwijana. Nie przekonują mnie słowa krytyki ostatniej wersji WordPressa oznaczonej numerem 2.7.

Zastanawiająca jest za to bardzo słaba reprezentacja Bloggera. Tylko 3 blogi! Why? Oh God why?! W mojej subiektywnej bardzo ocenie, wyrobionej chyba tylko przez pobieżną lekturę wpisów o nowych funkcjach platformy blogowej od Google’a, wydawało mi się, że to bardzo dobry i solidny gracz na rynku.

Teza, że jest to spowodowane niechęcią do powierzania swych sekretów Googlowi byłaby dobra jako bystra (niby) pointa materiału z tefałenowskich Faktów, ale konfrontacji z prawdą nie wytrzymuje. W takim razie bij bogatego, kibicuj słabszemu? Tak, ale to się sprawdza kiedy oglądasz mecz piłki nożnej z kumplami a nie gdy wybierasz miejsce na blogowanie.

Jedyne możliwe odpowiedzi, na pytanie co z tym bloggerem to:

  1. braki w funkcjonalnościach;
  2. platforma z jakiegoś powodu nie jest cool/jezzi/trendi/bloger-friendly.

Ale takie postawienie sprawy nie daje odpowiedzi na pytania. Jest więc na sali jakiś cwaniak?

Paradoksy blogowania

Moje blogowanie ma pewien paradoks: Im rzadziej piszę, tym częściej chciałbym pisać o blogowaniu. W skrajnym przypadku pisałbym więc bardzo rzadko i tylko o blogowaniu…

Objawy tej choroby widać już u Kamila Nicieji, który poświęca 3/4 notki na dywagacje o swym blogowaniu, i tylko na końcu, niby mimochodem, wspomina dlaczego ten wpis powstał. Też mam czasami takie zapędy, ale przynajmniej ja się leczę… Jeśli już, to piszę całą notkę tylko o tym ;) Widać to w chmurce tagów: blogowanie jest wyraźnie rozdęte. Ale ja z tym kończę.

A wy? Macie podobne objawy chorobowe? A może gnębią was inne paradoksy?

Blogi nie zginą póki my żujemy

Just the one I think
Creative Commons License photo credit: canonsnapper

Oto nastał rok 2009 i z okazji zmiany jednej cyferki w kalendarzach każdy może zrobić sobie podsumowanie tego, co zamknęliśmy tagiem </2008> w sprawach prywatnych, służbowych czy choćby internetowych.

Zapewne wiele jest rzeczy które w minionym roku wspominać by można.  Związanych z tym blogiem i nie. Skoro jednak iZbieractwo jest niesystematyczne, a autor jawnie i z radością uprawia slowbloging, to otworzę nowy rok, a zakończę stary, powrotem do listopadowych dyskusji o stanie blogosfery. I nie będzie to żadne blogowe faux pas.

Śmierć blogosfery?

Dyskusję wywołał Nick Carr – niecny harcownik na miarę Palikota. Blogosfera umiera, blogi przekształcają się w profesjonalne tematyczne wortale, które mają na siebie zarabiać. Spontaniczność umarła, zaczął się biznes.

blogosfera nie zginie, póki my piszemy. z akcentem na „my”, nie na „piszemy”. dopóki na podstawie notek będzie można poznawać świat oczami piszącego, blogi będą blogami. nawet jeśli reklamodawcy nie będą chcieli się ogłaszać, blogerzy nie będą dostawać propozycji pracy w redakcjach dzięki blogom, a sam temat blogów przestanie być „hot” w mass mediach. – trzeźwo zauważa netto.

(więcej…)


  • Ostatnie komentarze

    • radek: Oczywiście :) Thx
    • olaf: Ostatni dzień sierpnia oczywiście :)
    • radek: @Mirek Bartołd – Nie lubię naciągania i „podkręcania” tematu. W mojej opinii było to tylko...
    • mirek.bartold: Radku, mam wrażenie, że zrobiłeś ten wpis z lekkim wyrzutem sumienia, na zasadzie: „muszę...
    • Arek: Spotkałem się kiedyś z bardzo podobną praktyką innej taniej linii lotniczej :)