Przydałoby się telekomunikacyjne Schengen
Jak do tej pory obecność Polski w Unii Europejskiej odczuwam przede wszystkim jako brak granic (i wspólną walutę w wielu jej krajach). Wsiada sobie człowiek w samolot, samochód, pociąg czy statek i… Po prostu jedzie. Jak panisko. Wciąż radość wzbudza przekroczenie granicy, które skutkuje tylko zmianą języka znaków drogowych.
Zmiana nastroju następuje z chwilą spojrzenia na komórkę. Cholera, roaming! Schengen, swoboda przepływu osób, towarów… i bach. Czujesz jak walnąłeś nochalem w przezroczystą szybę, której nie spodziewałeś się zastać w tej krainie szczęśliwości bez granic.
Telekomunikacyjne Schengen nie istnieje. Dziwniejsze jest to tym bardziej, że przecież mamy w Europie kilka telekomów, które swoje sieci mają w wielu krajach: T-Mobile, Orange, Vodafone, O2. Dlaczego klient Ery (przypomnijmy: jej właścicielem jest niemiecki T-Mobile) nie może rozmawiać po takich samych stawkach jak w Polsce również w Niemczech? Przecież to ta sama firma. Taka oferta opłaciłaby się w dłuższym horyzoncie czasowym. Telekomunikacyjni giganci mogliby złowić więcej klientów oferując im właśnie bardzo tani (w praktyce, po stronie klienta to nie zauważalny) roaming.
Niemożliwe? A jednak! Okazuje się, że może nastąpić koniec drogich opłat raomingowych i to w większym stopniu niż sobie wymarzyłem w poprzednim akapicie!
Vodafone od pierwszego czerwca w ogóle rezygnuje z pobierania dodatkowych opłat za korzystanie z komórki w roamingu. Wystarczy, że aktywujemy darmową usługę Passport i voila – możemy dzwonić wg. standardowej taryfy (a nawet wykorzystywać zebrane darmowe minuty) będąc za granicą. Na liście 35 „darmowych” krajów znajdują się prawie wszystkie państwa europejskie – w tym Polska.
W Polsce na razie nie ma tak różowo, ale i tak jest postęp. Ceny połączeń w roamingu w Erze i Play od pierwszego lipca będą wynosić tylko 57 gr za minutę, z naliczaniem sekundowym po 30 sekundach rozmowy. Powoli telekomunikacyjny mur oddzielający kraje UE kruszeje. Obniżka cen to wynik działań UE. Miejmy nadzieję, że więcej zrobi dla nas rynek, kiedy kolejni operatorzy pójdą za przykładem Vodafone.
photo credit: mroach
Zobacz też: Schengen – Dostliśmy więcej niż marzyliśmy

