Datowanie metodą internetową
Ostatnio przesłuchałem dwa audiobooki – oba dzieła Dana Browna: „Cyfrowa twierdza” oraz „Zwodniczy punkt”. Słuchając tych książek, nie miałem wcześniejszej wiedzy, kiedy autor mógł je napisać, a opowiadane historie nie na pozwalały zorientować się w jakim okresie szeroko rozumianej współczesności się poruszamy, np. amerykański prezydent w „Zwodniczym punkcie” był postacią fikcyjną. Podpowiedzi nie dostarczały również używane gadżety, bo albo były to po prostu komórki (produkt ostatnich dwudziestu lat), albo gadżety science fiction bliskiego zasięgu. Tak więc akcja obu powieści równie dobrze mogła się toczyć w roku 1995 jak i 2008. Trudno było precyzyjnie datować. Do czasu.
Do czasu, aż autor nie napomknął, niby mimochodem, o Internecie. Cykl życia pewnych jego wynalazków jest na tyle krótki, że można dzięki nim dość precyzyjnie oszacować czas rozgrywania się akcji utworu literackiego, a co za tym idzie i czasów jej powstania.
W „Cyfrowej twierdzy” bohaterowie w pewnym momencie potrzebują wiedzy o Uranie – pierwiastku z tablicy Mendelejewa. W dzisiejszych czasach jest to proste: Google.pl -> uran – > szukaj i gotowe. W „Cyfrowej Twierdzy” używano jednak… Altavisty. Bingo! „Cyfrowa twierdza” powstała w erze przed Google, czyli do 1999 roku. Szybkie… googlanie potwierdziło moje przypuszczenia. „Cyfrowa Twierdza” powstała w 1998 roku. W tym samym co Google, ale przecież nie od razu ta wyszukiwarka stała się tak popularna.
„Zwodniczy punkt” zwodzi czytelnika co do daty swego powstania, aż nie napomknie o… Napsterze :) Na oko szacowałem powstanie powieści na lata 2001 – 2003. Szybkie googlanie i… „Zwodniczy punkt” został wydany w 2001 roku, a Napster powstał w maju 1999 roku a swą świetność przeżywał w latach 2000 – 2001.
Jak więc widać znajomość historii internetu jest niezbędna w poruszaniu się po współczesnej kulturze ;)


