Nasza Klasa i Śledzik czyli trudne życie developerów

Śledzik i zamieszanie wokół niego to nic innego jak przejaw biednego życia twórcy serwisu. Setkom zapaleńców nie udaje się osiągnąć sukcesu ze swoją stroną. Ci nieliczni, którym się udaje, mają problem taki jak Nasza Klasa: użytkownicy nie pozwalają im rozwijać serwisu.
Biedny jest ów developer bo najpierw w pocie czoła wieczorami i po nockach kodzi swój serwis, aby wreszcie szukać użytkowników i unique userów jak kania dżdżu i… doznaje porażki, a w najlepszym razie serwis popada w przeciętność i staje się czasochłonnym hobby. Kilku osobom się jednak udaje. Kilku. Dosłownie. Oni też nie mają łatwo. Użytkownicy wiedzą lepiej czego serwisowi trzeba. A czego trzeba? Niczego. I jak tu wprowadzać nowe potrzebne funkcje?
Dlaczego Śledzik jest tak nielubiany?
Tak tak tak. Wyostrzam i rysuje sytuację grubą kreską. Często zdarza się bowiem też tak, że użytkownicy proszą o bardzo potrzebne im i serwisowi funkcje. Czasami jednak popadają w jakiegoś rodzaju psychozę domagając się przywrócenia serwisu do wersji przed zmianami. Śledzik i Nasza Klasa – ten przypadek nie jest wyjątkiem. Po wielkiej zmianie wyglądu Facebooka bardzo popularna była grupa użytkowników domagająca się powrotu do starej wersji. Czyli to nie tylko polskie piekiełko i polski parszywy charakter lub polska głupota. Najwyraźniej przeciętny użytkownik nie lubi zmian. Kiedy przyzwyczai się do serwisu – wie gdzie może znaleźć to co potrzebuje. Zmiany powodują dyskomfort i zdenerwowanie. I co? tajemnica rozwiązana?Nie do końca. Tam gdzie użytkownicy serwisu mogą się komunikować między sobą i pokazać to innym użytkownikom, dochodzi do efektu kuli śnieżnej. Kilku niezadowolonych pisze publicznie, że im się nie podoba, podchwytują to ich znajomi i tak zaczyna się lawina. Śledzik został zasypany lawiną łańcuszków. Zbyt proste? Proste rozwiązania są najlepsze.
Twórca serwisu musi potrafić wprowadzić konieczne zmiany, nawet wobec sprzeciwu użytkowników. Nie może się pytać ich czy czegoś chcą, bo odpowiedzieliby w wielu przypadkach “nie”.
Śledzik zostanie usunięty?

Oczywiście, że nie. Ustawianie statusów, a w bardziej rozbudowanej mikroblogowanie co teraz robię jest podstawową funkcją współczesnych serwisów społecznościowych. Podczas pierwszej gorączki wokół twittera pisałem o klonach tego serwisu, dochodząc do wniosku, że w przyszłości dodawania statusów może mieć każdy serwis społecznościowy. Tak jest też z Naszą Klasą, potrzebuje ona Śledzika aby przywiązać użytkowników do serwisu. Nie na długo wystarczy możliwość dodawania i komentowania zdjęć, wysyłania sobie prezentów. Nasza Klasa niedługo uruchomi wewnętrzny komunikator. Następny krok to ciąg wiadomości o tym co nasi znajomi skomentowali, jakie zdjęcia dodali, itp. itd. – facebook tu wzorem. Śledzik to nie koniec, to dopiero początek. Kolejne opery mydlane protestów przed nami.


