Chcąc kupić w miarę tani bilet na bezpośredni lot z Barcelony do Warszawy, trzeba ostatnio skorzystać z usług Wizzair. Jako, że potrzebuję biletów na jeden konkretny termin w październiku, od jakiegoś czasu obserwowałem ceny połączeń. Były bardzo wysokie. Ucieszyłem się więc, kiedy dostałem newsletter z Wizzair informujący o promocji „Obniżka cen wszystkich lotów o 20 procent!”, jeśli zarezerwujemy bilety w dniach 28-30 sierpnia. Jak to się jednak czasami okazuje… Cena w promocji bywa większa niż przed.
Lot Wizzairem jest to dobry wybór, żadne mniejsze zło. Dwa razy leciałem węgierską linią i jestem zadowolony. Nie miały miejsca dantejskie sceny, o jakich słyszy się w przypadku ich brytyjskiej konkurencji. „Sprytne” podejście do kształtowania cen nie jest jednak im obce.
W piątek (27.08.2010) otrzymałem newsletter z informacją o obniżce cen wszystkich lotów o 20 procent. Promocja miała zaczynać się następnego dnia i trwać do poniedziałku (28-30.10.2010). Ucieszyłem się, gdyż ostatnio ceny biletów na interesujący mnie termin były wysokie. Wiedziony ciekawością sprawdziłem jednak, jakie ceny obowiązują na dzień przed promocją. Okazało się, że są bardzo niskie. Oto zrzut ekranu z cenami z piątku (prawy dolny róg ekranu prezentuje cenę końcową):
(kliknij w obrazek, aby powiększyć)
W sobotę cena skoczyła tylko o 8 €:
By w niedzielę zwiększyć się o kolejne 64 €:
W sumie od piątku, dnia nie objętego promocją, nastąpił wzrost o 72€ czyli około 288zł. Ciekawe co przyniesie dzień trzeci „promocji”?
Racja, że ceny biletów lotniczych są płynne i często się zmieniają, ale w tym przypadku Wizzair został złapany na niezbyt ładnym manipulowaniu cenami. Szkoda, bo jest to całkiem dobra linia lotnicza. Owszem, nie jest to wielka afera, przekręt na kilka milionów. Niesmak u konsumenta musi jednak pozostać, bo takie manipulowanie cenami może się powtórzyć. Korzystając z „promocji” w Wizzair można zakładać, że najlepsze ceny były na dzień przed jej rozpoczęciem. Ja właśnie wtedy kupiłem bilet.
- - – - – - – -
Aktualizacja 30.08.2010
Oto zrzut ekranu z dzisiejszą ceną tego samego biletu w Wizzair:
Jak widać cena wzrosła o kolejne 16 € w stosunku do wczoraj. Promocja cały czas jest -20 proc. Tylko, że cena wyjściowa codziennie rośnie. Dziwi was to i oburza czy wzruszacie ramionami?




Spotkałem się kiedyś z bardzo podobną praktyką innej taniej linii lotniczej :)
Radku,
mam wrażenie, że zrobiłeś ten wpis z lekkim wyrzutem sumienia, na zasadzie: „muszę napisać, że chcieli mnie oszukać, ale robię to niechętnie, bo ich lubię”
Chciałbym uprzejmie zauważyć, że próbowali cię w konia zrobić.
@”Owszem, nie jest to wielka afera, przekręt na kilka milionów”:
Zależy z czyjej perspektywy spojrzysz. Jeśli z twojej, to jest to przekręt na kilkaset zł. Jeśli z punktu widzenia Wizza – to zależy od tego ile zarobili. Podejrzewam, że kilkadziesiąt tys.
Dla mnie to chamstwo złapane na gorącym uczynku. Dobrze, że o tym napisałeś, szkoda, że tak łagodnie:P
@Mirek Bartołd – Nie lubię naciągania i „podkręcania” tematu. W mojej opinii było to tylko naganne manipulowanie cenami biletów, o którym wszyscy wiemy i się niestety tego spodziewamy. Ty uważasz, że jest to większa afera, a ja spotkałem się i z taką opinią na temat tego postu, że to przecież normalne, że ceny biletów zmieniają się z godziny na godzinę…
Jeśli uważasz to za grubszy temat, to możesz go pociągnąć wykorzystując Twoje medium ;)
to klasyczna manipulacja cenami na podstawie:
1. ilości chętnych na lot (im mniej tym większa cena na głowę)
2. na podstawie zainteresowania danym lotem (wejść na stronę w celu np sprawdzenia ceny lotu w konkretnym dniu – skrypty server side)
3. kierunku lotu
itd
na uwagę zasługują systemy analizy zainteresowania klientów danym lotem (skrypty po stronie serwera)
tak działa wiele sklepów e-commerce w nowej technologii, analizujących zainteresowanie lotem i wiarygodność klienta…
;)