iZbieractwo

czytam i zbieram sobie

Archive for the ‘Inne’


Wizzair oszukuje, ale z umiarem

Chcąc kupić w miarę tani bilet na bezpośredni lot z Barcelony do Warszawy, trzeba ostatnio skorzystać z usług Wizzair. Jako, że potrzebuję biletów na jeden konkretny termin w październiku, od jakiegoś czasu obserwowałem ceny połączeń. Były bardzo wysokie. Ucieszyłem się więc, kiedy dostałem newsletter z Wizzair informujący o promocji „Obniżka cen wszystkich lotów o 20 procent!”, jeśli zarezerwujemy bilety w dniach 28-30 sierpnia. Jak to się jednak czasami okazuje… Cena w promocji bywa większa niż przed.

(więcej…)

iZbieractwo na Facebooku i kilka innych ogłoszeń

izbieractwo mobileW styczniu minęły trzy lata mojego blogowania na iZbieractwie. Czas płynie, a wraz z nim zmieniam się ja, to o czym piszę, czym się zajmuję i gdzie to robię. Stałe jest tylko jedno: przyjemność i potrzeba blogowania. Można ją jednak realizować na różne sposoby i formy. Bloga czeka więc trochę zmian. Co najważniejsze, wszystkie będą ewolucyjne. Oto lista.

  1. Jak wiadomo doba nie jest z gumy. Cały czas zmagam się z brakiem czasu. Niestety cierpię na przypadłość perfekcjonizmu. Lubię zbyt długo cyzelować tekst i snuć się wokół tematu. Nie mam jednak na to czasu. Tym bardziej, że – bądźmy wobec siebie szczerzy- nikt nie wraca do archiwalnych notek. Na to też nie ma czasu. Ostatnie miesiące pokazują, wraz z popularyzowaniem się Facebooka, że konsumujemy media, informacje i relacje z innymi na zasadzie „flow”, news feeda, strumienia informacji i relacji. Zbliża mnie to więc do traktowania iZbieractwa bardziej zgodnie z jego nazwą – zbioru linków, hipertekstowego flow, bliżej brutto niż netto.
    Coraz bardziej wsiąkam w AppStore i świat mobilnych aplikacji. Implikuje to zatem bardziej Apple’owe rozumienie nazwy tego bloga. Jak wyjdzie w praktyce to się okaże. Za ważne uważam również tematy popularnonaukowe. Może wreszcie znajdzie to ujście w postach, linkach i cytatach tutaj zamieszczanych.
  2. Idąc z duchem czasów stworzyłem stronę iZbieractwa na Facebooku. Jeśli więc lubicie Facebooka i iZbieractwo zapraszam do dołączenia do tej skromnej społeczności. Zastanawiam się czy warto dodać możliwość komentowania poprzez logowanie przez Facebooka.
  3. Zainstalowałem wtyczkę WPTouch, dzięki czemu iZbieractwo otrzymało lżejszy layout i jest przystosowane do przeglądania w przeglądarkach mobilnych, szczególnie na iPhone’ach i komórkach z Androidem.
  4. Pojawił się widget Adtaily. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć tego bloga, to zapraszam do wykupienia reklamy.
  5. iZbieractwo obsługuje protokół PubSubHubbub, więc wpisy będą w waszych czytnikach RSS pojawiać się błyskawicznie. Nadal w feedzie będzie pełny wpis.
  6. Kolejne zmiany niebawem. Głównie kosmetyczne. Stay tuned.

Przydałoby się telekomunikacyjne Schengen

roaming255aJak do tej pory obecność Polski w Unii Europejskiej odczuwam przede wszystkim jako brak granic (i wspólną walutę w wielu jej krajach). Wsiada sobie człowiek w samolot, samochód, pociąg czy statek i… Po prostu jedzie. Jak panisko. Wciąż radość wzbudza przekroczenie granicy, które skutkuje tylko zmianą języka znaków drogowych.

Zmiana nastroju następuje z chwilą spojrzenia na komórkę. Cholera, roaming! Schengen, swoboda przepływu osób, towarów… i bach. Czujesz jak walnąłeś nochalem w przezroczystą szybę, której nie spodziewałeś się zastać w tej krainie szczęśliwości bez granic.

Telekomunikacyjne Schengen nie istnieje. Dziwniejsze jest to tym bardziej, że przecież mamy w Europie kilka telekomów, które swoje sieci mają w wielu krajach: T-Mobile, Orange, Vodafone, O2. Dlaczego klient Ery (przypomnijmy: jej właścicielem jest niemiecki T-Mobile) nie może rozmawiać po takich samych stawkach jak w Polsce również w Niemczech? Przecież to ta sama firma. Taka oferta opłaciłaby się w dłuższym horyzoncie czasowym. Telekomunikacyjni giganci mogliby złowić więcej klientów oferując im właśnie bardzo tani (w praktyce, po stronie klienta to nie zauważalny) roaming.

Niemożliwe? A jednak! Okazuje się, że może nastąpić koniec drogich opłat raomingowych i to w większym stopniu niż sobie wymarzyłem w poprzednim akapicie! (więcej…)

Nike Plus – subiektywne wrażenia

nikeplus-zestaw

Miałem okazję testować Nike Plus na potrzeby tego artykułu (polecam lekturę).  Z tym co napisał Michał zgadzam się zupełnie, ale chciałbym dodać kilka swoich subiektywnych wrażeń.

Zacznijmy od tego, że jestem bardzo początkującym biegaczem. Bardzo. Parę lat temu przez jedno lato biegałem 2-3 razy w tygodniu po 2 km. Potem zabrakło motywacji. Co roku jest „postanowienie” aby znów zacząć ale… kończyło się to jak zwykle. Możliwość testów Nike Plusa trafiła w idealny czas i osobę.

Nike Plus to przystawka do iPoda oraz nadajnik wkładany do buta. To zestaw absolutne minimum. Są w sprzedaży są jeszcze specjalne buty Nike Plus, ale ich specyfika polega jedynie na kieszonce w podeszwie buta gdzie wkłada się nadajnik. Ja biegałem w zwykłych butach do biegania. W reklamach telewizyjnych nieodłączną częścią zestawu jest również pokrowiec na iPoda mocowany do ramienia. Dla mnie zbędny. iPod Nano jest na tyle mały i lekki, że wystarczy kieszeń w spodenkach do biegania.

Jakie wrażenia? Bardzo pozytywne

Nike Plus dał mi to, czego zawsze w bieganiu mi brakowało. Nie, nie muzykę. W sumie mógłbym się bez niej obyć. Chodzi o mierzenie pokonanego dystansu. Dlaczego to takie ważne? Bieganie samo w sobie jest nudnawe. Nie ukrywajmy tego. Zwykle sprowadza się do biegania non stop tą samą trasą. Każdego biegacza bardzo ciekawi ile przebiegł kilometrów. Bez Nike Plus możesz to zmierzyć to tylko samochodem lub rowerem. Nie zawsze jest to możliwe a gdy nie biegniesz stałą trasą wszystko to tracisz. Kiedy widzę ile dziś przebiegłem motywuje to mnie do większego wysiłku następnym razem i zwiększenia odległości. Nie muszę też się trzymać stałej trasy. Chcę dziś przebiec 3 km? Ustawiam sobie taki cel w Nike Plusie i zaczynam biec w dowolną stronę. Pomiar odległości motywuje mnie do pokonywania coraz większego dystansu. Bez tej wiedzy bieganie jest dla mnie o wiele nudniejsze. (więcej…)


  • Ostatnie komentarze

    • radek: Oczywiście :) Thx
    • olaf: Ostatni dzień sierpnia oczywiście :)
    • radek: @Mirek Bartołd – Nie lubię naciągania i „podkręcania” tematu. W mojej opinii było to tylko...
    • mirek.bartold: Radku, mam wrażenie, że zrobiłeś ten wpis z lekkim wyrzutem sumienia, na zasadzie: „muszę...
    • Arek: Spotkałem się kiedyś z bardzo podobną praktyką innej taniej linii lotniczej :)