Sputnik 1
Pięćdziesiąt jeden lat temu Sputnik 1 stał się pierwszym sztucznym satelitą Ziemi. Z tej okazji popełniłem artykuł, kosmicznie mocno upraszczając to, co od tamtego czasu zmieniło się dzięki satelitom.
Pięćdziesiąt jeden lat temu Sputnik 1 stał się pierwszym sztucznym satelitą Ziemi. Z tej okazji popełniłem artykuł, kosmicznie mocno upraszczając to, co od tamtego czasu zmieniło się dzięki satelitom.
Jedno z grubszych odgałęzień mych zainteresowań to astronomia. Nie odległe galaktyki, czerwone karły i czarne dziury ale bardziej astronautyka i badania Układu Słonecznego. Czasami jednak pewne informacje są tak przytłaczająco gigantyczne, że trzeba zwrócić na nie uwagę. Tak jest w przypadku uruchamianego powoli akceleratora LHC (ang. Large Hadron Collider) – wielkiego zderzacza hadronów. Oto trzewia bestii:

photo credit: Ethan Hein
Garść imponujących danych:
CERN z lotu ptaka
Po co to wszystko?
Od niedawna, na samym dole menu bloga, pojawił się taki malutki dodatek, o swojskiej nazwie “Eventy”. Polecam tutaj różnego rodzaju spotkania i imprezy, najczęściej związane oczywiście z blogosferą i web2.0 Będą jednak wyjątki od tej tematyki. O jednym nich będzie ten wpis.
Festiwal Nauki odbędzie się w Warszawie już po raz dziewiąty. Naukowcy otwierają swoje laboratoria, instytuty badawcze aby pokazać to co najciekawsze ze swoich prac. Większość punktów programu to wykłady, ale pamiętam jak trzy lata temu, po wykładzie, już bardzo nieoficjalnie mogłem zwiedzić laboratorium Instytutu Chemii Fizycznej PAN a w nim skaningowy mikroskop tunelowy, które “widzą” pojedyncze atomy! Pasjonatów prawdziwej nauki, do których się zaliczam, nie trzeba przekonywać do udziału w festiwalu. Nauka jest dla mnie czymś niezwykle intrygującym i sexi. Wszystko już było, wszystko jest powtarzaniem czegoś. Tylko w nauce cały czas stajemy na granicy poznanej rzeczywistości. Ma to dla mnie nieopisaną wartość i piękno. Spróbujcie i Wy tego zaznać :)
Program festiwalu jest szalenie bogaty. Obejmuje nauki ścisłe i humanistyczne, sztukę czy medycynę. Każdy coś dla siebie znajdzie. Wybierzcie się choć na jeden wykład. Nie będziecie żałować. Mnie zaciekawiły m.in. takie tematy:
Znane jest nam wszystkim powiedzenie: Jaki ten świat jest mały! W naszych czasach doświadczamy, że kurczy się szczególnie mocno i szybko. Również (a może przede wszystkim) dzięki internetowi. Popatrzcie (dłużej niż minutę! ;) na Flickrvision – dodawane do Flickr zdjęcia pokazywane w czasie rzeczywistym na Google Maps. Czy to nie jest piękne? Jak na dłoni mamy całą planetę a na niej co parę sekund zdjęcia ludzi takich jak my, mimo wszystkich różnic. Ludzie spotykają się ze sobą, bawią, zwiedzają i wszystko to fotografują. Tak jak my. Czy to nie pokazuje, jak do siebie jesteśmy podobni? Choć mieszkamy na różnych kontynentach fotografujemy to samo piękno – piękno naszej planety. Mamy ją wspólną, mamy ją jedną. Od ogromnej większości jej mieszkańców dzieli nas doba lotu, lub parę minut na dojście maila.
To samo wrażenie bliskości z całym światem oraz jego piękna odczuwam patrząc na filmik Where the Hell is Matt?
Swoją drogą, zdobył on wielką popularność na YouTube zajmując drugie miejsce w konkursie YouTube Awards w kategorii najbardziej kreatywne.
Świat jest więc mały? Ziemia jest mała? Patrząc na Google Maps owszem. Otrzeźwienie przychodzi na oglądając filmik znaleziony przez Piotra Jaczewskiego:
Ziemia jest już dla nas mała, wszechświat nadal wielki: