Facebook. Kula śnieżna, która zaczęła się toczyć coraz szybciej po zboczach internetu w 2007 roku, osiągnęła masę krytyczną w 2009 roku. Facebook przejął palmę pierwszeństwa od MySpace jako największe dziecko światowego web 2.o. A teraz rośnie, rośnie i rośnie. Oznacza to nie mniej i nie więcej, że przyłącza się do niego coraz więcej osób. Sami to obserwujecie dostając coraz więcej zaproszeń od znajomych na Facebooku, a nie na przykład na Naszej Klasie. Co będzie dalej? Facebook przestanie być kiedyś modnym klubem tak jak dzieje się to teraz z MySpace, Gronem czy Epulsem. W jakie miejsce przeniesie się ta cała hałastra?
Szósty stycznia to nadal dobra data dla slowblogera, aby podzielić się wspomnieniami o 2009 roku. Szczególnie jeśli można zrobić to szybko wklejając filmik ;) Jego autorem jest Rob Cottingham.
Co z powyższych dziewięciu minut jest ważne? A co z podsumowaniem dla .pl?
Śledzik i zamieszanie wokół niego to nic innego jak przejaw biednego życia twórcy serwisu. Setkom zapaleńców nie udaje się osiągnąć sukcesu ze swoją stroną. Ci nieliczni, którym się udaje, mają problem taki jak Nasza Klasa: użytkownicy nie pozwalają im rozwijać serwisu.
Biedny jest ów developer bo najpierw w pocie czoła wieczorami i po nockach kodzi swój serwis, aby wreszcie szukać użytkowników i unique userów jak kania dżdżu i… doznaje porażki, a w najlepszym razie serwis popada w przeciętność i staje się czasochłonnym hobby. Kilku osobom się jednak udaje. Kilku. Dosłownie. Oni też nie mają łatwo. Użytkownicy wiedzą lepiej czego serwisowi trzeba. A czego trzeba? Niczego. I jak tu wprowadzać nowe potrzebne funkcje?
Kiedy usłyszałem o Helvetireader, (userscript zmieniający wygląd Google Readera dzięki zastosowaniu czcionki helvetica) pomyślałem -wow! To jest świetne! Gdyby tak jeszcze współpracowało to z Better GReader – skryptem Greasemonkey poprawiającym standardowy wygląd Google Readera i dodającym kilka nowych pożytecznych funkcji, takich jak wyświetlanie favikon feedów, kolorowanie jedną barwa tytułów postów pochodzących z jednego feedu czy otwieranie pełnych stron www w czytniku (przydaje się kiedy źródło RSS udostępnia tylko tytuł i lead postu). Better GReader zawierał w sobie już kilka takich userscriptów poprawiających wygląd.