iZbieractwo

czytam i zbieram sobie


Nuda web 2.0?

Marta Klimowicz pisze:

mam takie poczucie, że wszystko już było, że bańka o nazwie web 2.0 jest już nasycona, a może i już przesycona i że w zasadzie wszystko jest już teraz bieganiem za własnym ogonem (wcale nie tak długim). czekam na coś świeżego, porywającego, rewolucjonizującego. pewnie się nie doczekam. bo przecież wszystko już było. reszta jest jedynie powielaniem obecnych schematów i genialnością na zasadzie scenariusza filmowego, w którym chłopak poznaje dziewczynę, chłopak traci dziewczynę, chłopak odzyskuje dziewczynę. wszędzie to samo: dodawania znajomych, koncentrowanie się wokół wspólnych problemów czy zainteresowań, dodawanie treści, dyskusje o niczym, blogowanie, nuda.

Wtóruje jej Hazan:

Przejrzałem ostatnie kilkanaście startupów które zapowiedziane były podczas targów WEB2.0 expo. Niestety ale zaczynam zauważać pewną tendencję do kręcenia się w kółko wokół tych samych pomysłów i standardów. (…) Szczerze przyznam, że brakuje mi ostatnio powiewu świeżości – nowych pomysłów, odejścia od przewodnictwa myspace jeśli chodzi o społeczności, i digga jeśli chodzi o mechanikę prezentowania news-ów.

Co ja na to?

1. My – blogerzy i webdwazerofile – żyjemy w Narni – tu czas pędzi dwa razy szybciej niż w normalnym świecie. (więcej…)

Modele aktywności w internecie

Joanna Szumowska cytuje ciekawy raport, który stara się podzielić amerykańskich internetów na segmenty. Korzysta przy tym z metafory drabiny uczestnictwa:

Wyniki nie sumują się do 100% Jak podają autorzy można być jednocześnie twórcą, ale np. nie uczestniczyć stronach social network (MySpace, grono). Zresztą podane procenty przy każdej kategorii uczestniczenia nie są tak ważne. Mogą być mylne z powodu złej metodologii badań (nieznanej mi) lub szybko się zdezaktualizować. Ciekawe, ważne i uniwersalne są za to kategorie uczestnictwa i sposób ich zhierarchizowania w postaci drabiny.

Krzysztof Urbanowicz pisze o regule „1/10/89″ – mówi ona, że na 100 internautów, 1 tworzy treść, 10 ją komentuje, lub ulepsza a pozostałych 89 tylko ogląda lub czyta.

Co to oznacza? Wielu komentuje to pesymistycznie. Nie mówiąc już o tym, że tą samą informację potrafią różne serwisy zinterpretować zupełnie odmiennie jak zauważa Antyweb. Ja podchodzę do tych danych bardzo optymistycznie. Przecież poprzednie wielkie media takie jak radio, telewizja czy gazety dawały straszliwie mniejsze możliwości do aktywnego w nich uczestnictwa, a w przypadku internetu mamy nie tylko to – możemy również tworzyć! Wszyscy mamy zmysł słuchu, ale tylko niewielka grupka wykorzystuje go na prawdę twórczo śpiewając (choćby czyjeś) piosenki. Upraszczam, ale tylko po to aby wyostrzyć.

Najzwyczajniejszy argument (a najmocniejszy chyba): tworzenie nie jest proste. Spójrzmy na ten proces poprzez blogowanie. Każdy bloger przekonuje się na własnej skórze jak trudne i czasochłonne to jest. Jeśli ma się pracę, dom i rodzinę bycie blogerem to już 3 etat! Tak więc powyższe dane to sukces sieci a nie jej porażka.

Ale chwileczkę! Tworzenie czy generowanie treści? Jak zwraca uwagę w komentarzu Konrad Trazyk…

problemem cały czas jest zdefiniowanie pojęcia „user generated content”; jeżeli uznamy, że to treści wygenerowane, a nie stworzone przez użytkowników (ja jestem zwolennikiem takiej definicji), to ogólny wolumen takich treści będzie się zwiększał za sprawą szybko rosnącego wachlarza narzędzi pozwalających na partycypację user-ów, a nie wymagających od nich tworzenia czegoś od podstaw; patrz jumpcut.com, eyespot.com, bubbleply.com itd.itp.

I całą prostotę konstrukcji kategorii uczestnictwa diabli wzięli ;) Oj, coś mi się wydaje, że to temat na nie jedną książkę.


  • Ostatnie komentarze

    • radek: Oczywiście :) Thx
    • olaf: Ostatni dzień sierpnia oczywiście :)
    • radek: @Mirek Bartołd – Nie lubię naciągania i „podkręcania” tematu. W mojej opinii było to tylko...
    • mirek.bartold: Radku, mam wrażenie, że zrobiłeś ten wpis z lekkim wyrzutem sumienia, na zasadzie: „muszę...
    • Arek: Spotkałem się kiedyś z bardzo podobną praktyką innej taniej linii lotniczej :)