iZbieractwo

czytam i zbieram sobie


Metroblox

metroblox

Blogerzy wszystkich platform, łączcie się! Blogujmy w gazecie.

Jakoś tak w pierwszej chwili (w drugiej też) nie dotarło do mnie, jak fajnym projektem jest akcja Metroblox. Oczy otworzyła mi dopiero Lan. Chodzi o to, że 5 grudnia bezpłatny dziennik “Metro” wyda specjalny dodatek redagowany przez blogerów. Wszystko po to, aby nieść kaganek blogowej oświaty pod strzechy. Bloger też człowiek a nie kOffaNa piętnastolatka. A tak zupełnie na serio, to najlepsze jest to, że nie jest to akcja ograniczona tylko do blogów z bloxa! Wybrano już 8 blogerów prowadzących 8 kolumn tematycznych, jedną z nich (nowe technologie, nowe media, gospodarka) prowadzi np. Maciej Budzich alias Mediafun. Do 30 listopada jest jeszcze czas, aby zgłosić swój artykuł. Jak ktoś ma czas i możliwość to może się pojawić 1 grudnia na kolegium redakcyjnym. Więcej informacji na blogu metroblox.blox.pl

Banalnie o blogowaniu?

Nie wiem już co jest banalne w temacie blogowania a co nie jest. Zaświtała mi jednak pewna myśl (nie najoryginalniejsza chyba), że blogi to takie sita przez które przesiewa się ludzi, aby wyłowić tych w szerokim sensie najzdolniejszych. Wyrwać bakalie z tortu a resztę wywalić? Pozytywne to zjawisko czy negatywne?

Kiedy o blogach rozmawiam z blogerami (np. na Yulbizie;) to prędzej czy później schodzi rozmowa na temat zarabiania na blogach. Dla mnie osobiście średnio ciekawa sprawa. Dałem sobie luz – piszę z pasji, a mój blog ma tak niszową tematykę, że nie warto łudzić się marzeniami o jakimś tam zarobku. Nie mam czasu na pisanie normalnych notek a co mówić o pisaniu notek sponsorowanych – dla mnie i dla tego bloga, stracony czas. Ale rozumiem, że wielu może to interesować. Niezależnie jednak od tego, czy trochę kasy z naszych blogów wyciągniemy, czy nie, każdy bloger na pisaniu może zyskać. O tym wiemy chyba wszyscy (przynajmniej my blogerzy). To takie hobby z bonusem, a jednym z ciekawszych bonusów jest możliwość przestawiania własnego bloga jako swego rodzaju Curriculum vitae 2.0 – ja tak zrobiłem ;) Blog się więc przydał, wśród czytelników (niewielu ale jednak) spotyka się z pozytywnym przyjęciem. Od ostatniej notki minęło trochę czasu – pojawiły się pytania kiedy coś napiszę… Wszystko fajnie, ale jak się spojrzy na całą blogosferę to nie jest już tak różowo – dla autorów oczywiście.

Na bloxie licznik przekroczył 99000 założonych blogów – na ilu z nich byliście choć raz, ile pamiętacie a ile potraficie wymienić? To są skończone i niewielkie liczby. Według naukowców na bloxie dobrze sprawdza się zasada Pareto – 80/20 (80% dochodów pochodzi od 20% klientów, itp. itd.) Analizując bloxowe blogrolle zauważyli, że “Tylko 10% wszystkich blogów ma przynajmniej 1 link przychodzący z innych blogów z bloxa. I tylko 1% wszystkich blogów ma przynajmniej 10 linków przychodzących z innych blogów z bloxa. Ale blogi z minimum 10 linkami przychodzącymi generują aż 56% ruchu.” Nie chodzi tu już o konkretne liczby ale o skalę.

Blogi to sita, przez które przesiewa się plewy od ziarna. Blogerów dobrych, intrygujących, utalentowanych, od tych, którzy nie mają wystarczającej chęci, talentu czy szczęścia. Wiele jest kategorii wedle których można oceniać bloga, a że pisać można blogi o wszystkim i na wiele wiele różnych sposobów, to nie sposób porównać skalę ich sukcesów. Można jednak zauważyć, że każdy blog podlega bezlitosnemu przesiewaniu. Przeraża was to lub niepokoi?

Ja dawno zaakceptowałem fakt, że nie ma sprawiedliwości na tym świecie, ludzie mogą być równi wobec prawa, ale mają różnej wielkości talenty i zdolności. Ja nie muszę być popularny, znany czy w jakikolwiek sposób wielki. Akceptuję również fakt, że mogę być nikomu nie znanym szarym blogerem. Jednak jest coś złowieszczego w tej myśli, że tylko małemu procentowi, jeśli nie pojedynczym z nas “pisana” jest wielkość, a każdemu pisane jest bycie ocenianym. Właściwie blogosfera jest po to, aby popularność zdobyło kilku kolesi, a kilkunastu (kilkudziesięciu?) znalazło pracę czy dodatkowe źródło dochodów. To taki tort, z którego wyjada się najsmakowitsze bakalie a resztę wywala?


  • Ostatnie komentarze

    • PP: Pytanie tylko na ile jest to odpowiedź na zapotrzebowanie rynku (czyli konkretnej niszy której oczekiwania nie...
    • radek: @ Przemek – tablet, nie tablet – to tylko kwestia nazewnictwa. iPhone i telefony z Androidem to...
    • przemekspider: Nie, iPad to tablet, ale Apple podeszło do tematu tabletów w zupełnie nowy sposób: - przede...
    • radek: @ Bartek – Zgadzam się w zupełności. Chciałem o tym tu też napisać, ale post by skręcał w nie ta...
    • Bartek Raciborski: Ja Ci odpowiem na te dwa pytania: - Dlaczego ma system operacyjny bazującym na iPhone OS a nie na...