Terra blogerra poloniae
Pokazywałem kiedyś mapę społeczności internetowych w USA. Zainspirowana nią grupa polskich pasjonatów stworzyła naszą lokalną wersję. Graficznie polska wersja jest o niebo lepsza, a treściowo – równie subiektywna (w tym dobrym sensie) i tak samo zabawna, kiedy przemierza się lądy polskiego web 2.0 i odkrywa zaskakujące (lub nie) nazwy krain, ich wzajemne usytuowanie oraz wielkość zajmowanej powierzchni. Podsumowując – lekkie i z przymrużeniem oka, ćwiczenie naszej wyobraźni.




