iZbieractwo

czytam i zbieram sobie


Ciekawość i chęć zrobienia czegoś swojego w Internecie

kamil niciejaOto pierwszy na tych łamach wywiad. Dzięki uprzejmości Google Docs rozmawiałem z Kamilem Nicieją – trzynastoletnim webdeveloperem oraz autorem bloga ninaque. Przez chwilę chciałem dać słowo rozmawiałem w cudzysłów, bo w końcu nie rozmawialiśmy w rzeczywistości, ale nie było to też wysłanie jednego maila z pytaniami. Okazało się, że współdzielenie dokumentu to bardzo wygodny sposób na drążenie tematu do złudzenia naturalności wywiadu. Kamila zauważyłem już jakiś czas temu, ale mocniej dał o sobie znać wypuszczając na świat betę serwisu dashboard.pl Jeśli jednak nie obiło sie Wam o uszy nazwisko Nicieja, lub nick thion, to tym bardziej przeczytajcie ten wywiad.

Czy Ty na prawdę masz 13 lat?!
Tak, urodziłem się 24 stycznia 1994 roku, czyli niedługo już będę trochę starszy. ;)

Wiele osób to zaskakuje?
Praktycznie wszystkich, szczególnie, że programiści, bloggerzy, czy webdesignerzy są w dużej części pełnoletni. Nie spotkałem się w tym środowisku z kimś młodszym ode mnie.

A jak się ty z tym czujesz?
Normalnie – przyzwyczaiłem się. Przyznam jednak, że kiedyś trochę się bałem rozmawiać z tymi „znanymi” internetu. ;)

Koledzy z klasy wiedzą co robisz? Że nie tylko prowadzisz dość poważnego bloga, ale również tworzysz strony internetowe, których… wielu studentów by się nie powstydziło?

Większość nie wie. I dobrze, bo dzisiaj wystarczy, że robisz coś ponad normę, a mogą cię wyśmiać.

Wyśmiać? A nie dostałbyś raczej „kujonem”? Chronisz swoje drugie „programistyczne ja” w jakiś sposób?
Właściwie, to zainteresowania programowaniem i informatyką nie kryłem nigdy i może przesadziłem trochę z tym wyśmiewaniem, bo mnie to nie spotkało. Po prostu wśród moich rówieśników (co ciekawe, głównie płci męskiej :]) często objawia się tendencja do wyśmiewania rzeczy, których się nie rozumie. A rozumieją bezmyślną siekankę w GTA. Spróbowałbyś niektórym podepchnąć pod nos RPGa, to by się przestraszyli, że można wybierać. ;)

A skąd pochodzisz? Mała miejscowość czy duże miasto?
Mieszkam w Ziębicach – małym miasteczku o godzinę drogi od Wrocławia. To fajne miejsce, ale praktycznie nic związanego z Internetem się tu nie dzieje.

Kiedy miałeś pierwszą styczność z komputerem? Pamiętasz co to było? Jakiś program, gra, strona internetowa?
Nie, niestety nie mogę sobie niczego skojarzyć.

Ale pamiętasz taki (zapewne krótki) kawałek czasu w twoim życiu bez komputerów? Czy po grzechotkach przerzuciłeś się od razu na myszki? ;)
Po grzechotkach było przedszkole, a po nim podstawówka. Wtedy dostałem pierwszy komputer i się nim całkowicie zafascynowałem. (więcej…)

Multitasking

Czy obecny sposób intensywnego korzystania z komputerów i internetu przenosi się na inny sposób wykonywania zadań w pracy? Wiele osób potrzebuje absolutnej ciszy i spokoju do pracy lub nauki, inni natomiast jednocześnie słuchają muzyki, rozmawiają przez komunikator, piszą referat i szukają czegoś w wyszukiwarce. Czy nie następuję właśnie zmiana jakościowa oraz kolejny podział na przystosowanych i resztę?

Do czasu, kiedy nie zacząłem pracować w Agorze, takie teksty Edwina Bendyka jak ten z ostatniego Niezbędnika Inteligenta mogłem traktować jako opis odległej rzeczywistości:

[Prowadzone były] badania nad wykorzystaniem komunikatorów wśród amerykańskich studentów. Większość z nich żaliła się, że jest tak obciążona zajęciami, iż nie starcza im czasu na rozrywkę, a nawet brakuje na sen. Mimo to 90 proc. studentów deklarowała, że spędza przed komunikatorem średnio 11 godz. tygodniowo. Odpowiedzią na ten paradoks jest zdolność młodych ludzi do multitaskingu, czyli wielozadaniowości. W jednej chwili potrafią prowadzić kilka konwersacji (średnia to 2,7 równoczesnych rozmów, rekordzista potrafił prowadzić 12), pisać esej zaliczeniowy, podglądać informacje z WWW, zerkać okiem na telewizor i trzymać w uszach słuchawki od iPoda.

John C. Beck i Mitchell Wade, amerykańscy badacze cyfrowej rzeczywistości, w książce „The Kids Are Alright. How Gamer Generation Is Changing the Workplace” (Dzieci są w porządku. Jak pokolenie graczy zmienia miejsce pracy.) wyjaśniają pracodawcom, wapniakom sprzed epoki komunikatorów, na czym polega multitasking: „Wielu z nas, którzy zaczęli korzystać z komputerów w dojrzałym wieku, traktuje ekran i klawiaturę jak przestrzeń prywatną – miejsce, gdzie się pracuje, a nie odbywa spotkania lub bawi. To pokolenie [młodzieży] widzi cyfrowe otoczenie jako dodatkowe elementy zwykłego świata. Gdy wasz starszy pracownik otrzyma sygnał z komunikatora, że nadeszła wiadomość, potraktuje to jako brutalną i przeszkadzającą w pracy przerwę. Gracz, który wyrósł dojrzewając wraz z komputerem, traktuje komunikator nie tylko jako dobrą metodę komunikacji, ale jako wielką pomoc dla zwiększenia własnej produktywności. Nie skorzystać z niej? Bez sensu, to wręcz zbrodnia”.

(więcej…)


  • Ostatnie komentarze

    • radek: Oczywiście :) Thx
    • olaf: Ostatni dzień sierpnia oczywiście :)
    • radek: @Mirek Bartołd – Nie lubię naciągania i „podkręcania” tematu. W mojej opinii było to tylko...
    • mirek.bartold: Radku, mam wrażenie, że zrobiłeś ten wpis z lekkim wyrzutem sumienia, na zasadzie: „muszę...
    • Arek: Spotkałem się kiedyś z bardzo podobną praktyką innej taniej linii lotniczej :)