Tag Archives: nieoczywistości
Żądza wiedzy zaawansowanej
W podstawówce wiedza szkolna była skończona. Takie odnoszę wrażenie kiedy patrzę wstecz. Przeczytałem to co było w podręczniku (a nie było tego za dużo), coś tam jeszcze pamiętałem z lekcji i taki zasób skończonej wiedzy spokojnie wystarczał nie tylko do dobrych ocen. Miało się również wrażenie, że to jest absolutną prawdą. W liceum okazało się dopiero, że jest wiele „wiedz”, … Continue reading
Internety, przyczynek do historii
Czyli oczywiste oczywistości, jak mawia klasyk, na temat Internetu. Rocznica istnienia polskiego internetu Ponad tydzień temu obchodziliśmy skromnie i po cichu okrągłą (dwudziestą) lub mniej okrągłą (siedemnastą) rocznicę istnienia polskiego Internetu. Oczywistość pierwsza jest taka, że granicę początku Internetu w Polsce trudno wyznaczyć. Sieci komputerowe istniały od dawna, dopiero jednak uzyskanie w 1988 roku połączenia tych lokalnych sieci ze światem … Continue reading
Jaki ten świat mały
Każdego dnia „internet wita” mnie Astronomicznym Zdjęciem Dnia. Codziennie dodawane jest jedno nowe zdjęcie – galaktyki, mgławicy, planety, wieczornego nieba, wahadłowca czy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Któregoś pięknego poranka znalazłem tam ten film: Where the Hell is Matt? (2008) from Matthew Harding on Vimeo. Świat jest mały. Zapewne nie jeden raz wypowiadaliście te słowa kiedy spotykacie przypadkiem znajomego znajomego, który jest … Continue reading
Nauka przez wielkie LHC
Jedno z grubszych odgałęzień mych zainteresowań to astronomia. Nie odległe galaktyki, czerwone karły i czarne dziury ale bardziej astronautyka i badania Układu Słonecznego. Czasami jednak pewne informacje są tak przytłaczająco gigantyczne, że trzeba zwrócić na nie uwagę. Tak jest w przypadku uruchamianego powoli akceleratora LHC (ang. Large Hadron Collider) – wielkiego zderzacza hadronów. Oto trzewia bestii: photo credit: Ethan Hein … Continue reading
Dolewanie do już pełnego
Kiedy wypowiadałem sakramentalne słowa postanowienia noworocznego, nie myślałem, że wypełni się ono w taki sposób. Niby zadanie jest proste – co to za trud, przeczytać jedną książkę miesięcznie – ale praktyka pokazuje, że nie jest łatwo. Tym bardziej kiedy Google Reader codziennie bezlitośnie odmierza liczbę nieprzeczytanych. Książki jednak nie przeczytałem szczerze mówiąc. „Orzeł biały, czerwona gwiazda” Normana Daviesa została wysłuchana … Continue reading
Kompleksy narodów
W ostatnim numerze Polityki natknąłem się na artykuł Andrzeja Krawczyka „Aksamitny rozwód” opisujący podział Czechosłowacji na dwa odrębne państwa (w 15 rocznicę tego wydarzenia). Najbardziej zaciekawiły mnie w tym tekście wątki opisujące to co Czesi i Słowacy myślą o sobie nawzajem. To natychmiast przypomniało mi o Austriakach i Niemcach opisywanych przez Krzysztofa (na moje zamówienie zresztą ;) oraz o Litwinach, … Continue reading